Akwarystyczne dywagacje Telemanna

Jerzy Filip Telemann - Suity i Koncerty na flet prosty i orkiestrę (okładka płyty)

Jerzy Filip Telemann – okładka płyty

Niemiecka muzyka pierwszej połowy XVIII wieku stanowi przedziwny konglomerat lokalnej inwencji melodycznej, skojarzonej z wdzięcznymi francuskimi gawotami á la Jean Baptiste Lully, oraz włoską gracją weneckiego concerto. Eleganckie uwertury i taneczne suity, których najznamienitszym orędownikiem był hamburski maestro Jerzy Filip Telemann, są oczywistą wizytówką tego artystycznego melanżu, pulsując żywą rytmiką, zachwycając precyzją detalu, zniewalając urokliwą melodią.

Jerzy Filip Telemann

Jerzy Filip Telemann

Na płycie, jaką uraczyła nas „Harmonia Mundi”, znalazły się reprezentatywne dla autora „Muzyki tablic” utwory, mieszczące się w przedziale lat 1710-25; wszystkie wirtuozerskie, estetycznie wysublimowane, tryskające energią i, „last but not least„, nie przeznaczone do amatorskiego muzykowania. Wykonanie dzieł tej klasy leżało w gestii specjalnych orkiestr miejskich i dworskich (Kapellen), jakimi skromny kapelmistrz ze śląskich Żar, przez lata kierował, mozolnie pokonując szczeble kariery, która przez rezydencje w Eisenach i Frankfurcie nad Menem, zaprowadziła go w 1721 roku na pozycję dyrektora muzycznego Miasta Hamburga i kantora tamtejszego Johanneum.

Sebastiano Ricci - Triumf Neptuna i Afitryty

Sebastiano Ricci – Triumf Neptuna i Amfitryty

W suicie a-moll na flet, smyczki i basso continuo,jaka powstała około 1710 roku, reminiscencje koncertu włoskiego i francuskiej suity orkiestrowej splatają się z czysto niemiecką polifonią i solidnością frazy, tworząc pole dla zachwycających eksperymentów, jak w subtelnej aria da capo, gdzie prostemu fletowi narzucono rolę operowej divy. Młodsze o dziesięć lat, czteroczęściowe concerto C-Dur, uformowane w niezmiernie cenionym przez kompozytora duchu galant, jest równie synkretyczne, i pod względem koncepcji wyraźnie odwołuje się do sonata da chiesa. Słynna hamburska Ebb und Flut Ouvertüre, dzieło spełnionej dojrzałości, w misternej, koronkowej strukturze łączy stymulacje zewnętrznych stylów z osobistym wkładem mistrza, skrząc się i mieniąc szeroką paletą barw, które płyną tu wartko z biegiem Renu, opadają z pluskiem morskich fal, odurzają splendorem hanzeatyckiego potentata. Uwertura, utwór okolicznościowy, skomponowany na okazję stulecia Admiralicji Hamburskiej, i zaprezentowany 6 kwietnia 1723 roku podczas uroczystego bankietu, nie była sensu stricte dziełem koncertowym, lecz przypisano jej funkcję ledwie ilustracyjną. Ten majestatyczny obraz morza, zaludnionego rozmaitymi personifikacjami i alegoriami bóstw, które czuwają nad pomyślnością, bezpieczeństwem i mocą wolnego grodu; jego przypływów i odpływów, pulsujących w odwiecznym rytmie natury, towarzyszył – signum temporis – rozpasanej konsumpcji, i jako taki nie mógł być ani zbyt natrętny, ani nadmiernie wysublimowany.

Giovanni Battista Tiepolo: Rinaldo opuszczający Armidę

Giovanni Battista Tiepolo: Rinaldo opuszczający Armidę

Ten iście kameleonowy program, Maurice Steger, utalentowany Szwajcar, współpracujący z cenionymi ansamblami pokroju Akademie Für Alte Musik, odtwarza ze zwinnością akrobaty, na którego widok zdumiona publika szeroko otwiera oczy. Elastyczne tempa, nienaganność frazy, szacunek dla detalu, oraz czystość i klarowność dźwięku, jakimi flet „enchanté” promienieje pod jego dotykiem, są emblematami Stegerowskiego stylu: perlistego, radosnego i pełnego blasku, wybuchającego strumieniami srebrzystej energii, to rozleniwionego łagodnymi szeptami morskiej bryzy.

Lambert-Sigisbert Adam - Neptun

Lambert-Sigisbert Adam – Neptun i Amfitryty

Berlińscy akademicy, świętujący w tych dniach 25-lecie pracy twórczej, w repertuarze, sygnowanym sprawną ręką Telemanna, autentycznie pławią się w swoim żywiole, a ich perfekcyjna intonacja, połączona z prawdziwym oddaniem dla przepastnej spuścizny autora „Kwartetów Paryskich„, kreują idealny sztafaż dla ekwilibrystycznych popisów flecisty. Nic dziwnego, iż rodzinne miasto mistrza, Magdeburg, uhonorowało ich wyczyny prestiżową Telemann-Preis, przyznawaną w dowód uznania za propagowanie i przywracanie blasku tej szlachetnej, acz wciąż niedocenionej, muzyce.

© Andrzej Osiński

Advertisements
Published in: on 2 marca 2009 at 18:29  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2009/03/02/akwarystyczne-dywagacje-telemanna/trackback/

%d blogerów lubi to: