Franciszek Schubert: Pieśni Matthiasa Goerne

Franciszek Schubert: An mein Herz (okładka płyty)

Franciszek Schubert: An mein Herz, vol. 2 (okładka płyty)

W powiastce pod szyldem „Eliksir życia„, Honoriusz Balzak ironizuje: „Śmierć jest równie nieobliczalna w swoich kaprysach, jak kurtyzana w sympatiach i antypatiach swoich; ale jest od kurtyzany wierniejsza, albowiem nie zawiodła jeszcze nikogo”. Schubert wtóruje tej kuriozalnej egzegezie, piętnując bohaterów profetycznych pieśni agonalnym odium, niekiedy zaledwie przeczuwanym, jak w owej „Das Lied im Grünen„, innym razem posępnie obecnym („Der Tod und das Mädchen„) i nie pozostawiającym powabnych złudzeń („Liedesend„). W ewokacji sporządzonej przez Josepha von Spauna i opatrzonej intytulacją „Der Jügling und der Tod„, eteryczny młodzian nie żąda wyrwać się z objęć upiornej towarzyszki, acz nastręcza się jej skonfundowanej Istocie, płonąc upojną chęcią połączenia z Wszechbytem. „Łagodnie zawrzeć w sobie śmierć, całą śmierć w sobie, jeszcze nim rozpocznie się życie i nie czuć złości – tego zaiste nie można opisać” – konstatował Rainer Maria Rilke, herold obsesji niemieckiego romantyzmu zainfekowanego złowróżbną chimerą apokalipsy i fiksacją definitywnie utraconej arkadii.

Caspar David Friedrich - Wędrowiec ponad morzem mgieł

Caspar David Friedrich - Wędrowiec ponad morzem mgieł

Wiodąc egzystencję na łonie artystycznej bohemy naddunajskiej stolicy Habsburgów, pośród bardów, odżywiających jego prostolinijną i nieskalaną sztukę, Schubert mimo woli przesiąknął był wizjonerskimi sublimacjami epoki oddanej mesmerycznej fascynacji wędrówką i tęsknocie za niedostrzegalnym porzuceniem istnienia. Wygaszenie zmysłów, poddanie pragnień i nieokreślony klimat dogasającej jesieni korespondujący z zawieszonymi w próżni, panteistycznymi płótnami Friedricha, wiodą w rejestry przemijania i izolacji; domenę sekretnej głuszy przerywanej to skrytym szlochem, to wytrawionym z wiary buntem, przynaglanym niepokojem przygody i przeczuciem nieznanych odkryć („Drang in der Ferne„). Baudelairowski pielgrzym życzący objąć „les merveilleux nuages” – cudowne obłoki przestworzy – przedsiębierze obłąkaną wyprawę w Nieznane, tonąc w śnieżnej zamieci („Über Wildemann„); pnie się ku górze w nadziei negacji dręczącej samotności, uprzedza wiosnę w jej pierwotnej krasie, roi iż ta raczy powetować jego katusze („Am Bach im Frühling„). Atoli przyroda pogrążona w indyferentnym cyklu powstawania i zamierania Boskich objawień, jawi się bezlitosna wobec człowieczych refleksji, konstytuując niemą scenę dla jednostkowego dramatu. Znajdzie on ukojenie we wszechprzenikającej potędze miłości („Du bist die Ruh„), kładącej kres metafizycznym zmorom i permanentnemu majestatowi śmierci.

Caspar David Friedrich - Wschód słońca nad morzem

Caspar David Friedrich - Wschód słońca nad morzem

Mayrhofer i Goethe należą do tych twórców, których influencja na schubertowskie rostrum pieśni okazała się niezatarta.Będąc życzliwym przyjacielem pierwszego i oddanym admiratorem drugiego, autor „Pstrąga” czerpał z poetyckich inspiracji ich pióra nader rozrzutnie („Pisałem wiersze, a on opatrywał muzyką, to co napisałem” – zdradził Mayrhofer), wszelako nietrudno zauważyć, iż rzadko o tak intensywny i porażający dysharmonią kontrast jak pomiędzy tymi heroldami niemieckiej literatury. Uniwersum apologety „Tajemnicy” stłumione niechęcią do frenetycznych przejawów bytu, spętane zniewoleniem i spiętrzone śluzami niemożliwych przeszkód, wypełnia niepisana pustka dźwięcząca rezygnacją i deziluzją. I podczas gdy u piewcy „Fausta” natura drżąc przeczuciem Przedwiecznego komunikuje się z niepodległą istotą, wyposażając ją w siłę i wolę introdukcji Nowego (niem. Durchbruch), to w falach Dunaju u Mayrhofera czai się nieprzebrana głębia grożąca wchłonięciem; w łudzących suwerennością gwiazdach spoczywa nicość niepojęta i nieprzebyta, a hymniczny Ideał rozprasza się w rafinowaną iluzję („Nachtstück”). Dusza, oswobodzona z okowów paradoksu, zachłystuje się nagłym nieskrępowaniem („Der Sieg”), szybując ku rozpuszczeniu w Pra-Jedni („Die Auflösung„) i szydząc z rozpadu niewdzięcznego Wszechświata. Ale destrukcja jaźni już postępuje i pociąga za sobą nieszczęsnego, który – pogrążywszy się w oparach hipochondrii – nie zazna pokoju i poważy się na konkluzję czysto Werterowską.

Caspar David Friedrich - Kobieta przed wschodem słońca

Caspar David Friedrich - Kobieta przed wschodem słońca

Autor „Niedokończonej” dość rychło zarzucił owe somnambuliczne dioramy, oddając się kontemplacji stanów psyche nie tak monotonnych i depresyjnych a owianych nutą odwiecznego misterium. Krucha Mignon podejmująca lutnię i przywołująca reminiscencje fragmentarycznej przeszłości, milczący harfiarz otwierający podwoje tajemnego intelektu i wiodący ku „czarnemu słońcu Melancholii” (Gérard de Nerval), niemy cicerone wabiący w rewiry medytacyjne a nieodgadnione – transcendentne figury wyabstrahowane z edukacyjnych tomów o Wilhelmie Meistrze i pędzące ekskluzywny żywot na jego obrzeżach. Schubert uważnie wsłuchiwał się w głos tych trubadurów bezczasowości („Nur wer die Sehnsucht kennt”; „Heiss’ mich nich reden„), ekwipując ich enigmatyczne konfesje w dekoratywną ornamentykę i repetycje, tudzież nobliwy patos o proweniencji Gluckowskiej („Wer sich der Einsamkeit ergibt„). Milknie nadobna harfa, opada estetyzująca linia melodyczna, głos zamierający w interwałach ciszy odpływa w rytm tureckiego marsza porażającego swą jednostajnością; harfiarz kontynuuje intymną pieśń już poza zasięgiem naszego słuchu.

Caspar David Friedrich - Poranek wielkanocny

Caspar David Friedrich - Poranek wielkanocny

Można odnieść wrażenie, iż natrętna podniosłość, retoryka i osobliwa apatia; wręcz monomania, opatrująca schubertowskie ekspiacje zgrupowane w tym oto hamletycznym credo, łacno prowadzą ku monotonii i przesytowi doskwierającemu znużonym zmysłom. Istotnie, patetyczne stance kreujące oniryczny pejzaż zatopiony w szarościach i czerniach depresyjnego ducha, nie od razu pozwalają się zaakceptować i nie od pierwszego wejrzenia potrafią wykrzesać pokorną empatię w rozgorączkowanym codziennością umyśle. Aliści erudycyjny i rafinowany kunszt Matthiasa Goerne, w którego nie narzucającej się personie postrzegam prawego i pożądanego spadkobiercę Dietricha Fischera Dieskau, skutecznie zapobiega potencjalnej idiosynkrazji tudzież prostracji, urzekając finezyjną paletą barw i kusząc opalizującym magnetyzmem. Pod jego sublimowanym tchnieniem spopielone i zatopione w półzmierzchu konfesje jarzą się blaskiem pereł dobywanych skrzętnie z upiornych głębin oceanu; wtłaczają w gardło duszącą kulę histerii, wprawiają w nieziemskie uniesienie a nade wszystko wyrzucają poza własne jestestwo, bezbronne wobec takowej inwazji.

Caspar David Friedrich - Cmentarz o świcie

Caspar David Friedrich - Cmentarz o świcie

Niewiarygodna perfekcja, majestatyczna staranność i kalibracja dykcji rzeźbiącej trwałe oznaki w pamięci, spectrum tysiącznych odcieni okalających wydelikaconą frazę na kształt bujnego bluszczu, wytworna giętkość i lekkość głosu rozpływającego się w kremowej przestrzeni niczym Proustowska magdalenka – oto symptomy tej kontemplacyjnej maestrii o mglistej bolesności, jaka przenika aż do szpiku, nawołuje z dna istności, odczynia uroki nad korowodem cierpień splątanych na dnie serca i bezszelestnie przeciągających przed naszym wzrokiem. Przepojony goryczą, ujęty zadumą, samotny wśród zmartwiałej i skutej lodem przyrody; osaczony upartą zgryzotą, której intensywna hermetyczność wyklucza wszelką otuchę i wszelkie wytchnienie, z niejaką inercją poddaję się międlącej procesji skarg, jakie sączy ta zaklęta i trwożliwa muzyka, wstrząsana to potokiem zranionych wynurzeń, to przygaszana tonacją niską, powolną i omalże stłumioną. „O, życie to naprawdę kawał niewesoły, / Feta wkoło, a ja wciąż słyszę tylko łkanie. / Wszystko marność – i marność ponad marnościami… / I myślę: gdzież psalmisto, są dziś twe popioły?” (Juliusz Laforgue).

© Andrzej Osińskip_m2

Reklamy
Published in: on 23 marca 2009 at 9:39  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2009/03/23/franciszek-schubert-piesni-matthiasa-goerne/trackback/

%d blogerów lubi to: