Samotność wędrowca: „Piękna młynarka” Franciszka Schuberta

Franciszek Schubert ok. roku 1827

Franciszek Schubert ok. roku 1827

Jeden z przyjaciół Franciszka Schuberta, Anzelm Hüttenbrenner w trzydzieści lat po śmierci kompozytora wspominał: „Podczas wspólnej wiejskiej przechadzki zapytałem Schuberta, czy nigdy nie był zakochany. Ponieważ zachowywał się na przyjęciach w sposób tak oziębły i niezachęcający w stosunku do płci pięknej, skłonny byłem niemal sądzić, iż czuje dla niej kompletną awersję. Och nie! – odrzekł – Kochałem kogoś bardzo i byłem wzajemnie kochany. Ona była córką nauczyciela, trochę młodszą ode mnie, i w mszy, którą skomponowałem, śpiewała sola, przepięknie i z głębokim uczuciem. (…) Przez trzy lata miałem nadzieję, że się z nią ożenię, nie mogłem jednak znaleźć posady, która by nas oboje materialnie zabezpieczyła. Zgodnie z wolą rodziców, wyszła za innego, co mnie bardzo zabolało. Kocham ją jeszcze i żadna od tego czasu nie może mi się bardziej lub tak jak ona podobać”.

Carl Spitzweg: Zapach róż niosący wspomnienie

Carl Spitzweg: Zapach róż niosący wspomnienie

Autor „Małgorzaty przy kołowrotku”, który jak nikt inny potrafił odsłonić w lirycznej i pastelowej muzyce swoje najgłębsze uczucia, w codziennym życiu doświadczał wyraźnych trudności z ich ujawnieniem wobec ukochanej osoby. Człowiek będący duszą towarzystwa, składającego się z licznego grona pełnej życia i temperamentu wiedeńskiej młodzieży, był w istocie nieśmiałym, rozmarzonym samotnikiem, zamkniętym w sobie, i niemal całkowicie bezbronnym w obliczu przeciwieństw losu. Liczni przyjaciele, których jednał prostotą swej wewnętrznej szlachetności, doskonale zdawali sobie sprawę, iż zewnętrzna skłonność do używania i pozorna wesołość Franciszka, były wyłącznie jednym z aspektów jego skomplikowanej natury, w której niewybredna radość życia sąsiadowała z trudną do opisania melancholią. (więcej…)

Reklamy
Published in: on 17 kwietnia 2009 at 8:33  Dodaj komentarz