Karlheinz Stockhausen: Uniwersum nieznanego Boga

Karlheinz Stockhausen: Stimmung (okładka płyty)

Karlheinz Stockhausen: Stimmung (okładka płyty)

Niemiecki termin „Stimmung„, oddający zewnętrzne strojenie (głosów, instrumentów etc.), jak i stan wewnętrznego ducha, kreuje konstelacje znaczeń, wiodące do niezliczonych konotacji. „Stimmung” rodzi misterne gry słowne (niem. Stimme), antycypujące nie kończący się proces transformacji, w trakcie którego zdania i ich struktury ewoluują, szydzą z tautologii, zawłaszczają identyfikacje, wibrują rytualną artykulacją. „Litera jest dźwiękiem niepodzielnym, acz nie dowolnym, a takim, z którego może powstać język inteligentny” – poucza Arystoteles i to helleńskie credo mogłoby posłużyć za introdukcję do Stockhausenowego theatrum, w którym ogarnięci półmrokiem wykonawcy, w migocącym blasku świec dobywają alikwotami dźwięki, wynikające z jednego tonu podstawowego (B) i przywołują odwieczne miana bóstw i totemów.

Teofan Grek: Przemienienie Pańskie

Teofan Grek: Przemienienie Pańskie

W połowie lat 1960-tych rozpoczął się nowy etap eksperymentów muzycznych: dostrajanie, zrytualizowanie i kontemplowanie dźwięku; konstruowanie „naturalnych” systemów, zmierzające do wydobycia z wibrującego głosu pełnego potencjału, niedostępnego konwencjonalnej wokalistyce. Vox humana, traktowany jako pole inwencji tyleż formalnej, co duchowej, odległy od hermetycznej elektroniki i spekulatywnego serializmu dekady triumfu pop-artu, łączy w opusie autora pseudo-wagnerowskiego Światła schönbergowską potrzebę nowego porządku w muzyce z przypadkową kreatywnością spod znaku Cage’a. Te dwa istotne dla nowoczesnej sztuki Zachodu nurty skojarzył był Stockhausen z religijnymi harmoniami Dalekiego Wschodu, wygrywając na przenikliwym, medytacyjnym akordzie cykl dynamicznych wariacji, budzących obcą kwietyzmowi świadomość, plastyczną i iluminującą, w której pierwotne dźwięki, pozornie odległe i obce, płyną w bezgranicznym continuum, wchłanianym zdumionymi zmysłami.

Eliasz w ognistym rydwanie (szkoła moskiewska)

Eliasz w ognistym rydwanie (szkoła moskiewska)

Madrygał ery power-flower nie mieści się na jednej partyturze; istnieje schematyczny diagram, podzielony na 51 sekcji, wyznaczający kolejny temat, następstwo ról oraz wzajemne relacje wokalistów. Z interpretacją i modyfikacją frazy werbalnej zderzają się „niezliczone dźwięki świata”: imiona magicznych duchów, reminiscencje erotycznej liryki, improwizacyjne zaklęcia, dni tygodnia, wzburzone odgłosy, artykułowane w sposób nakazujący nieme uczestnictwo w tym religijno-muzycznym pandemonium. Stockhausen wkracza tu na obszary, zastrzeżone dla sztuki dramatycznej – teatralnego misterium, podczas którego padają pytania i odpowiedzi, muzyka zatacza kręgi i powraca do źródła, „aktorzy” odgrywają swoje role przez kilkadziesiąt minut, po czym wszystko cichnie tak nagle, jak się pojawiło.

Teofan Grek: Abel

Teofan Grek: Abel

Paul Hillier z brytyjskim Theatre of Voices oddaje prometejski pejzaż „twórcy z Syriusza” (planety miłości i muzyki, jaką kompozytor – wieszcz obrał był za swoją duchową siedzibę) z nieskazitelną perfekcją. Wersja kopenhaska, jaką słyszymy na płycie, zainicjowana z chęci spojrzenia na znamienity wytwór muzycznej awangardy z perspektywy kilku dekad, rozbrzmiewa w przestrzeni scenicznej, budząc Uniwersum, wskrzeszone dłonią nieznanego Boga. Niepokorna to wizja.

© Andrzej Osiński

Advertisements
Published in: on 18 maja 2009 at 16:24  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2009/05/18/karlheinz-stockhausen-uniwersum-nieznanego-boga/trackback/

%d blogerów lubi to: