Henry Purcell: Fantazje na consort viol

Henry Purcell - Fantazje na consort viol (okładka płyty)

Henry Purcell - Fantazje na consort viol (okładka płyty)

W dobie poprzedzającej supremację kwartetu smyczkowego, na niwie instrumentalnej muzyki kameralnej, brytyjska fantazja na consort viol wydała owoce najszlachetniejsze i najsubtelniej wyrafinowane. Świetne dekady znaczone dumnym panowaniem niepokornych Tudorów oraz przewrotnych Stuartów, piętnują nieprzeliczone fancies sygnowane dłonią najznamienitszych heroldów epoki arystokracji: Morleya, Byrda, Gibbonsa, Lawesa, Jenkinsa i Locke’a. Restauracja monarchii anno domini 1660, połączona z rozległą inwazją kontynentalnej Melpomeny, jakiej ekskluzywne wytwory admirował sam Karol II, przyniosły kres improwizacyjnej formule, która wydając „łabędzi śpiew” w postaci opusu Matthew Locke’a (1660), ustąpiła pola wdzięcznej sonacie oraz tanecznej suicie.

Jacques Blanchard: Święta Cecylia

Jacques Blanchard: Święta Cecylia

Purcell dojrzewający w erze absolutnego przewrotu mód i transformacji stylistycznych, nie wahał się hojnie czerpać ze spuścizny dogasających trendów i skarbca martwych inspiracji. Latem 1680, jako młodzieniec ledwie 21-letni, autor „Dydony i Eneasza” rozkoszuje się archaicznymi wyznaniami Locke’a, na których niezobowiązującej strukturze, rozsnuje kontrapunktyczny manuskrypt o zadziwiającej dojrzałości i precyzji, a polifonii godnej Bachowskiej. Początkujący adept Muzy nie ośmielił się opublikować sofistycznej kompozycji (u schyłku XVII stulecia nie wzbudzała już ona zresztą żadnej recepcji);  współczesna edycja Petera Warlocka (1927) wydobywająca zapomniany rękopis z przepastnych archiwów British Museum, przywróciła jej należne miejsce na artystycznym parnasie.

Domenichino: św. Cecylia

Domenichino: Święta Cecylia

Uduchowiona kolekcja intymnych wyznań: krótkich, ściszonych i rozpływających się w blasku zmierzchu, skrzy reminiscencjami cantus firmus, zaczerpniętymi z prominentnej antyfony Johna Tavernera: „Gloria tibi Trinitas„, której nobliwy pasaż „In Nomine” dał asumpt zdumiewającej wariacji transmutacji i ekspozycji. Archaiczny idiom o pełnej wyrzeczenia, dystyngowanej estetyce amor vacui (w dobie baroku wręcz anachronicznej), skonfrontowany z melancholijnym usposobieniem autora „Króla Artura„, wykreował oryginalne miniatury, w których posępnym zwierciadle przegląda się udręczona dusza nowożytnego humanisty: powściągliwe, introwertyczne i wykraczające poza pryncypia małostkowej epoki. Wybitna predyspozycja do tonacji mollowych, fascynująca elastyczność frazy i modulacji, skomplikowana chromatyka oraz obecność obfitych appogiatur i kontrapunktycznej wirtuozerii, konstytuują ponadczasowe misterium, antycypujące już nie tylko Jana Sebastiana Bacha, co czysto XX-wieczną politonalność, triumf asymetrii i permanentną wolność od reguł.

Orazio Gentileschi: śś. Cecylia, Walerian i Tyburtiusz

Orazio Gentileschi: Święci Cecylia, Walerian i Tyburtiusz

Elegijne rytmy wieszczące dramatyczne kwartety Bartoka, zuchwałe inwencje spełniające się w „Muzycznej ofierze” lipskiego Kantora, matematyczna precyzja i harmoniczna architektura, jakiej nie powstydziłby się Hindemith – piewca niemieckiej „Kammermusik„, sytuują wizjonerskie przypowieści mistrza „Ód na cześć św. Cecylii„, prawiące o blaskach i cieniach ludzkiej egzystencji, pośród najbardziej profetycznych dzieł człowieczego geniuszu; w jednym rzędzie z późnymi kwartetami Beethovena, oszalałymi caprichos Goyi, prometejskimi hymnami Hölderlina: „Lecz nam wypada (…) / Poeci, stać z obnażoną głową, / Boga promień własny, własną ręką / Chwycić i ludowi w pieśni / Ukryty niebiański podać dar”.

Guido Reni: św. Cecylia

Guido Reni: Święta Cecylia

W tym transcendentnym kręgu, ponad zgiełkiem chimerycznej współczesności, kapłan Savall celebruje poruszającą ceremonię – mistyczny akt wyzwalający ducha z pęt ograniczeń i namiętności; apollińską konfesję, w której obrazy wyidealizowanego Piękna przenikają się z surowymi refleksjami nad ziemską kondycją, a upadający pod brzmieniem losu znajdują wyzwolenie w istocie samego bytu: „Spokojny w samotności / Nie nawiedzany przez czas / Umysł stwarza świat” (Shan-shih).

© Andrzej Osińskip_m

Advertisements
Published in: on 21 maja 2009 at 19:02  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2009/05/21/henry-purcell-fantazje-na-consort-viol/trackback/

%d blogerów lubi to: