Koncerty Bohuslava Martinu

Koncerty Bohuslava Martinu (okładka płyty)

Koncerty Bohuslava Martinu (okładka płyty)

Bohuslav Martinu nie dokonał odkryć na miarę epoki, nie przetarł nowych dróg, nie udostępnił nieznanych horyzontów; konsekwentnie podążał własną ścieżką, wtapiając się w nurt zasadniczych przemian muzyki, kroczył niekiedy mimo niego, kreując subiektywny język dla wyrażenia treści uwikłanych w obsesje naszego czasu. Artystyczna spuścizna, epatująca pierwiastkiem abstrakcyjnym i zdyscyplinowanym, mieniąca się podatnością na influencję heroldów światowej awangardy, jak i obfity legat romantyzmu, obejmująca spektrum gatunków o najosobliwszej proweniencji; konstruuje osobny sztafaż, z trudem mieszczący się w nurcie dwudziestowiecznych „izmów” i uderzająco wierny akademickim recepturom przeszłości.

Frantisek Kupka - Katedra

Frantisek Kupka - Katedra

W mrocznych czasach – Czy śpiewa się także? – zapytywał Bertolt Brecht – Tak, śpiewa się także o mrocznych czasach”. Spośród dwóch koncertów na skrzypce i orkiestrę, jakie przysposobił ten amerykański exul i obywatel świata rodem z Czech; drugi, sporządzony w dobie nowojorskich Wanderjahre (1943) na zamówienie Mischy Elmana, wirtuoza o iście Lisztowskim temperamencie, porzuca manierę heroicznego concerto grosso, wiodąc w rewiry symfonicznego patosu o paraboli czysto brahmsowskiej. Monumentalny, synkopowany, o sinusoidzie melodycznej oscylującej pomiędzy kwietystyczną aluzją a spontanicznym crescendo rozpływającym się w posągowych harmoniach; wiolinowy temat ekscytuje uderzającymi kontrastami bukolicznej kantyleny, skąpanej w łagodnym świetle adagia z ekstrawertyczną turbulencją, eksplodującą w ekstensywnym finale.

Frantisek Kupka - Kompozycja kolista

Frantisek Kupka - Kompozycja kolista

Wyrafinowana dyscyplina została tu podporządkowana przejmującej grze żywych uczuć pulsujących namiętnie pod ekspresyjnie zdeformowaną powłoką; neoklasyczne inspiracje Strawińskiego wiodą bój z mrocznym rostrum germańskich upiorów, konstrukcyjny rygoryzm Bartoka toczy dyskurs z barwną feerią spod szyldu Korngolda a Prokofiewowski tragizm koreluje z fanfaronadą rodem z kinematografu Goldwina Meyera – w mosiężnych taktach toczy się przejmujący dramat ludzkiej egzystencji, naznaczony piętnem demonicznej epoki; ery, która – jak przywołuje Jerzy Sito – „pod wieloma względami podobna jest do epoki baroku: filozofia indywidualizmu zginęła bezpowrotnie w okopach pierwszej wojny, filozofie masowe są ranne w wyniku historii najnowszej”.

Frantisek Kupka - stworzenie

Frantisek Kupka - Stworzenie

Toccata e due canzoni na fortepian i orkiestrę, gęsta, malarska i światłocieniowa; majestatyczny tryptyk z 1947 roku, eksponowany wraz z Czwartą Symfonią Honeggera i pastiszowym koncertem Strawińskiego, powraca do źródeł introspektywnej stylistyki concerto grosso: skrzącej, dwuznacznej i wyrafinowanej. Fosforyzujący dialog o reminiscencjach polifonicznych i niespokojnej, drapieżnej fakturze; skondensowany, mroczny i uporczywy, rozlewa się nurtem sonorystycznych kaskad odrywających się od geometrycznej konstrukcji i wiodących odrębną nerwową egzystencję. Ciemny koloryt dzieła; jego traumatyczny wydźwięk i posępna impresyjność, sytuują toccatę w rejestrach zastrzeżonych dla muzyki absolutnej, odsłaniającej tajemne zakamarki człowieczej duszy. Klasycyzująca Serenada smyczkowa o referencjach mozartowskich, upstrzona pogodnymi dysonansami i opasana delikatnym rytmem, zdradzającym niegasnącą admirację dla niewyczerpanych pokładów czeskiej ludowości, stanowi stancę subtelnie rozgraniczającą te fantasmagoryczne konfesje i wiedzie w rejony intymnego wytchnienia.

Frantisek Kupka - Pryncypia życia

Frantisek Kupka - Pryncypia życia

Twórczość Martinu o metafizycznym i egzystencjalnym podtekście, wyrastającym z woli obrony przez odhumanizowaną współczesnością, odnalazła znamienitych propagatorów w kameralnym zespole praskich filharmoników pod wodzą Jiriego Bělohlávka, wspieranym iluzjonistycznym kunsztem Izabeli Faust (skrzypce) i Cédrica Tiberghien’a (fortepian). Artyści peregrynują po wyżynach interpretatorskiej perfekcji z akrobatyczną zwinnością i eterycznym liryzmem; hojnie sięgają do arsenału wirtuozowskich rekwizytów i urzekają nie napuszoną elokwencją. Powstała wizja transcendentna i niepokojąca, w której elegijna zaduma nad ludzkim losem zestraja się z apoteozą bujnej rubaszności, a post-romantyczny etos sąsiaduje z żartobliwą groteską: „znakomicie ujęta walka duszy toczącej bój o radość z naciskiem wrogich sił, które stoją pomiędzy nami a szczęściem ziemskim (Ryszard Wagner).

© Andrzej Osiński

Advertisements
Published in: on 2 czerwca 2009 at 12:56  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2009/06/02/koncerty-bohuslava-martinu/trackback/

%d blogerów lubi to: