Wariacje fortepianowe Johannesa Brahmsa w oczach Olgi Kern

Johannes Brahms: Wariacje fortepianowe (okładka płyty)

Johannes Brahms: Wariacje fortepianowe (okładka płyty)

Wariacje fortepianowe Johannesa Brahmsa nie należą do utworów łatwych, a wartościowe wykonania tematu bez trudu można policzyć na palcach jednej ręki. Pozbawione zewnętrznej błyskotliwości i wirtuozowskiej brawury, właściwej na przykład sztuce Liszta, odznaczają się niebywałą troską o czystość formy, doskonałą integralnością motywów oraz unikalną kombinacją żywych emocji, poddanych surowym rygorom intelektualnym.

Na płycie młodej amerykańskiej artystki, laureatki głośnego Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Van Cliburne’a (2001), znalazły się rozległe w skali Wariacje i Fuga na temat Händla, op.24, niewiarygodnie wymagające Wariacje na temat Paganiniego, op. 35 oraz nieco mniej znane, młodzieńcze Wariacje na temat pieśni węgierskiej, op.21 nr 2.

Max Klinger: Hołd

Max Klinger: Hołd

Olbrzymia siła dramatyczna i szlachetna powaga, bijące z tych fraz; ich misterna struktura, doskonała harmonia i psychologiczna głębia, zdumiewają, a fakt, iż wszystkie omawiane tu utwory powstały przed trzydziestym rokiem życia kompozytora, pozwala uświadomić sobie niezwykłą skalę tego geniuszu, określonego przez Hansa von Bülow mianem trzeciego wielkiego „B” w muzyce. Istotnie, w repertuarze, przygotowanym przez Olgę Kern, Brahms prezentuje się jako duchowy spadkobierca Bacha (Wariacje Golbergowskie) i Beethovena (Wariacje Diabellego), a jego „ćwiczenia na fortepian” są prawdziwym sprawdzianem umiejętności wykonawcy.

Max Klinger, ---

Max Klinger, ---

„Aby grać te diaboliczne wariacje – pisał o opusie 35 słynny amerykański krytyk, James Huneker – należy mieć palce ze stali, serce wypełnione wrzącą lawą i odwagę lwa”. Olga Kern jest pianistką odważną, utalentowaną i nie obawiającą się artystycznych wyzwań (nagrania Chopina, Rachmaninowa i Czajkowskiego); godne podziwu są również jej pasja, młodzieńcze zdecydowanie i niebywała energia (to mocne, przypominające karabinową salwę, uderzenie w klawisze w opusie 21!). „Jej gra jest błyskotliwa, przejrzysta, niezwykle agresywna i olśniewająco wirtuozowska w stylu samego Horowitza” – donosi Washington Post. Rzeczywiście, gra Kern jest pełna wirtuozerii, jednak szarża i blask, które doskonale sprawdzają się w rapsodiach Liszta czy sonatach Rachmaninowa, w wariacjach brahmsowskich, usytuowanych niejako na przeciwległym biegunie XIXwiecznej literatury fortepianowej, są po prostu nie na miejscu i pozbawiają te utwory tak charakterystycznego dla autora Nänie klimatu nostalgii.

Max Klinger: Fantazja na temat Brahmsa

Max Klinger: Fantazja na temat Brahmsa

W partiach lirycznych Kern odznacza się znacznie większą wrażliwością i rzeczywiście przekonuje; bez zarzutu pozostaje także sama technika. Czegóż zatem brak? Pewnej szczypty magii, owej trudno uchwytnej atmosfery, jaką przesycone są nagrania Richtera, Lupu czy Katchena, spadkobierców klimatu dawnej Mitteleuropa. Wychowanej w nowoczesnej Ameryce, Kern, te duchowe reminiscencje nie mogły być oczywiście znane i choć jej nagranie oceniam relatywnie wysoko, to jednak z radością wracam do nieprześcignionego Katchena.

© Andrzej Osiński

Advertisements
Published in: on 22 lipca 2009 at 10:11  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2009/07/22/wariacje-fortepianowe-johannesa-brahmsa-w-oczach-olgi-kern/trackback/

%d blogerów lubi to: