Piąta i Szósta symfonia Ludwiga van Beethovena

Jacek Malczewski: Tanatos

Jacek Malczewski: Tanatos

Umieszczenie na jednym krążku utworów tak silnie skontrastowanych, jak Piąta i Szósta symfonia Beethovena, już na pierwszy rzut oka wydaje się zabiegiem ryzykownym. Wszak jeszcze w nie tak odległych czasach, kiedy na rynku wydawniczym niepodzielnie królowały płyty analogowe, producenci dokładali starań, aby patetyczna c-moll i pastoralna F-Dur, trzymały się od siebie z dala.

Przy całym nowatorstwie, Piąta, doskonale wpisuje się w klasyczną, czteroczęściową formę symfonii nieprogramowej, którą – zgodnie z terminologią, zaproponowaną przez jej gorącego admiratora, E.T.A. Hoffmanna – określano mianem muzyki absolutnej. To czysto instrumentalne, jednolite i zwarte formalnie dzieło, wolne od plastycznych i literackich odniesień, wznosi odbiorcę na wyższy poziom świadomości, pozwalając mu doświadczyć stanu niewyrażalnego w słowach i obrazach. Motyw „przeznaczenia pukającego do drzwi”, który zaważył na jednostronnym odbiorze Piątej, pojawił się na skutek niedyskrecji mistrza z Bonn, który rok po premierze zdradził jednemu z przyjaciół swoje rozumienie allegro con brio. Fakt ten sprawił, iż opusowi 67 przyklejono łatkę symfonii programowej, interpretując ją jako osobisty wyraz odwiecznej walki człowieka z przeznaczeniem.

Jacek Malczewski: Śmierć

Jacek Malczewski: Śmierć

(więcej…)

Reklamy
Published in: on 23 września 2009 at 7:32  Dodaj komentarz