Florencja anno domini 1616

Guido Reni: Porwanie Dejaniry

Guido Reni: Porwanie Dejaniry

Najdawniejsza historia grecka i biblijna, a nawet historia każdego narodu zaczyna się od muzyki – pisał u progu XIX stulecia Johann Ludwig Tieck –Muzyka jest poezją, to poeta wymyśla historię. Duch ludzki nie potrafił sobie wyobrazić przedtem niczego czarującego, pięknego, pełni życia”.

W 1582 roku na dworze księcia di Bardi we Florencji, Vincenzo Galilei deklamuje przy dźwiękach altówek lament księcia Ugolino z piekielnego kręgu „Boskiej Komedii Dantego, odrzucając wybujałą polifonię dojrzałego renesansu na rzecz akompaniowanej monodii, nonszalanckiej sprezzatura ujętej klamrami basso continuo. Trzy dekady później awangardowy florencki akt opery znajduje apogeum w prominentnym „Orfeo dolente” pióra Domenico Belli i Gabriello Chabriery (1616), gorzkim lamencie, którego protagonista – syn boga i śmiertelniczki – nieutulony w żalu po zgonie Eurydyki, pozostaje nieczuły na błagania pocieszających go Gracji.

Gianlorenzo Bernini: Apollo i Dafne

Gianlorenzo Bernini: Apollo i Dafne

Ezoteryczne „Le Poeme Harmonique” Vincenta Dumestre, zainspirowane podniosłą skargą, spreparowało poetycki spektakl pozwalający prześledzić historię przesławnej favola di musica od jej fascynujących narodzin u schyłku XVI stulecia (Caccini), poprzez meandry ewolucji parlar cantando (Saracini), po zmierzch florenckiej ariergardy (Belli), ustępującej w 2 ćw. XVII wieku palmy pierwszeństwa posągowej szkole rzymskiej oraz weneckiej Serenissima.

Liryczny „Orfeusz Angelo Poliziano, opublikowany w roku 1480, oraz „Dworzanin maestro Castiglione (1528), opiewający uroki wyzwolonego intelektu, wzbudziły zainteresowanie osobą legendarnego poety-muzyka, królującego na starożytnym parnasie, przypomniały o tragedii świeckich affetti, odurzyły niewyczerpanym spektrum greckiej mitologii, która na przestrzeni nadchodzącego Seicento zdominowała italskie sztuki piękne.

Artyści, gromadzący się w prześwietnym domu księcia di Bardi, pragnęli powrócić do prostoty greckiego recytatywu. W 1600 roku florencki patrycjat urzeka dramatyczna „Euridice” Jacopo Peri z librettem Ottavio Rinucciniego trawestującym Owidiuszowe „Metamorfozy”. Emocjonalne recitar cantando, towarzyszące ceremonii zaślubin Henryka IV z Marią Medycejską, antycypowało znamienite Nuove musiche, zbiór arii świeckich i madrygałów o formie zwrotkowej, opublikowany w 1602 roku przez Giulio Cacciniego. Ich melodyczna ekspresja waha się pomiędzy diatoniką a chromatyką.

Guido Reni: Atalanta i Hipomenes

Guido Reni: Atalanta i Hipomenes

Premiera pastoralnego „Il Rapimento di Cefalo” – spectacolo veramenta da principe, – którego olśniewające reminiscencje przetrwały dzięki rzeczonej kolekcji, zgromadziła anno 1600 cztery tysiące widzów! Szlachetny dramat o powściągliwej maestrii, afektowany i retoryczny, zadziwia aliansem intelektu (logos) i emocji (pathos), znamiennym dla psyche wczesnego baroku.

Io moro” z „Musiche” (1614) Claudio Saraciniego, dumnego innowatora, stawianego w jednym rzędzie z melancholijnym Gesualdo; autora dysonansowych madrygałów o intensywnym zabarwieniu, stanowi preludium do eksperymentalnego „Orfeo dolente” Domenico Belli, który pogwałcił konwencjonalną ikonografię, rezygnując z roli Eurydyki na rzecz rozbudowanej partii Kaliope i odstąpił od szczęśliwego finału.

Gianlorenzo Bernini: Dawid

Gianlorenzo Bernini: Dawid

Florencki mistrz, z którego zagadkowego oeuvre przetrwały jedynie trzy dzieła – datowane na rok 1616 – zdradza doskonałą znajomość XVI-wiecznych lamenti Vincenzo Galilei oraz mantuańskich arcydzieł Monteverdiego (Orfeusz, Il pianto d’Arianna). Nowatorskie cantar recitando było prezentowane jako intermedium „Aminty” Torquato Tassa, której geniusz przyćmił był z czasem eminentną frazę Belliego.

Śmiała chromatyka, „impresjonistyczna” paleta barw, zdumiewające dysonanse, przewaga partii muzycznych nad deklamacyjnymi – zaskakiwały do tego stopnia, że oszołomieni wykonawcy postrzegali utwór jako „trudny i nie do zaśpiewania” … „Trzeba bowiem i do nieznacznych objawień sztuki być uprzednio przygotowanym i przyuczonym” – rozważał Fryderyk Nietzsche, wszak „dźwiękami można skusić ludzi do każdego błędu i każdej prawdy”.

© Andrzej Osiński

Reklamy
Published in: on 10 grudnia 2011 at 10:24  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2011/12/10/florencja-anno-domini-1616/trackback/

%d blogerów lubi to: