Heinrich Schütz: Pasja Łukaszowa

Heinrich Schütz

Heinrich Schütz

Gdyby walijski geograf, weredyk i średniowieczny skryba kościelny Giraldus Cambrensis, mógł był zapoznać młodszą o cztery wieki spartańską i aseptyczną „Pasję według św. Łukasza” Heinricha Schütza, pragnę nie wątpić, iż z właściwą owej neoplatońskiej erze emfazą, tłumiąc czczość myśli i płonąc wolą niebieskiej nagrody, przedłożyłby widomą taksację ascetycznego i wytrawionego z dźwiękowego koloru kunsztu, w słowach, w jakich orzekał o wizygockich miniaturach: „Jeśli będziesz patrzeć na te wyobrażenia w sposób powierzchowny, niezbyt uważny i zwykły, będą się wydawać raczej plamami niż spoistymi kształtami; i nie dostrzeżesz w nich subtelności, choć jest w nich sama tylko subtelność. Lecz gdy skoncentrujesz moc spostrzegania swych oczu na bardziej dokładnym oglądzie i dłużej wysilisz się, by przeniknąć tajemnice sztuki, będziesz mógł pojąć zawiłości tak delikatne i subtelne, tak ściśle zamknięte i pociągające, splecione i splątane, a tak rozświetlone blaskiem jakby wciąż świeżych barw, że przypiszesz to wszystko rękom aniołów raczej niż ludzi”.

Albrecht Altdorfer: Ukrzyżowanie

Albrecht Altdorfer: Ukrzyżowanie

Istotnie, intonacyjna i ledwie muśnięta melodycznym konturem rozprawa; stylizowana, mroczna i substancjalna, ulokowana niejako w opozycji wobec bachowskich misteriów światła i barwy, zdaje się więdnąć i niknąć w obliczu owych polifonicznych eposów o teatralnej dramaturgii i ekstensywnej malarskości. Przeciwnie, jawnie puszy się  ona surowym rytmem, esencjonalnym recytatywem odżywianym luterańską egzegezą (tudzież obrzędem dekorowania oszczędnych nabożeństw); a nadto polifoniczną elaboracją chętnie gardzącą sublimowaną orkiestrą czy sugestywnym generałbasem.

Albrecht Altdorfer: Ukrzyżowanie

Albrecht Altdorfer: Ukrzyżowanie

Ale my, którzyśmy z ludu wyszli, porzuciliśmy dla Chrystusa wszystko, co świat ma cennego i kształtnego; to wszystko, co pięknie błyszczy, co dźwiękiem raduje, co słodką woń wydaje, co miłe w dotyku, wszystkie, słowem, cielesne przyjemności za nawóz uznaliśmy, byle tylko pozyskać Chrystusa” – ogłaszał miodopłynny mistyk i reformator reguły cystersów, prześwietny Bernard z Clairvaux. W pasyjnym czynie mistrza „Cantiones sacrae”, dogłębnie widać to samo szlachetne łaknienie duchowej prawdy i liturgicznej ekonomii postponującej elitaryzm i przeintelektualizowanie górnolotnej epoki; ortodoksyjną „necessitas”, wolną od wewnętrznego rozproszenia, okazałości i nadmiaru; zacne umiarkowanie gustujące w lapidarności formuł, zwięzłej transmisji i emfatycznej narracji. „Los przydziela mędrcom nieliczne dary, które są jednak darami największymi i niezbędnymi, gdyż decyzje podejmuje duch i umysł” – nawoływał u progu nowożytnej rewolty jej florencki apologeta, Lorenzo Ghiberti.

Łukasz Cranach Starszy: Ukrzyżowanie

Łukasz Cranach Starszy: Ukrzyżowanie

Protestancki piewca tejże i autor „Geistliche Chormusik”, cierpliwy rzemieślnik i sługa sług pańskich; na rzadkich krosnach reformacyjnej monodii rozsnuwa korną balladę o nędznej męce i przeraźliwym skonie Boga, angażując w jej partykularny przebieg znikomą liczbę aktywistów, którzy odświętnie i afektywnie recytują powierzoną im perykopę i intonują podniosłą modlitwę. Prostolinijny ansambl antycypujący to przekonujące i ekspresywne credo o transparentnej przejrzystości, oraz nobliwy chorał wieńczący bolesne zmagania protagonistów tragedii, tudzież reflektujący nad ułomnością wszędobylskiej śmierci, dopełniają ubogą substancję dzieła.

Obdarzone ewangelicznym tchnieniem i niepojętą roztropnością miary, toczy ono łaskawie swe jasne wody na kształt litanii ku miłosierdziu wiecznotrwałego Stwórcy: pięknej, uległej i odwzajemnionej. „Bowiem wszystkie dary losu tak jak są udzielane, są przezeń rychło odbierane, natomiast nauki związane ze [sprawami] duchowymi nigdy nie giną, lecz trwale pozostają aż do ostatecznego kresu życia” (Ghiberti)

Albrecht Altdorfer: Zmartwychwstanie

Albrecht Altdorfer: Zmartwychwstanie

A więc wy, co ze szlachetnego upodobania miłośnikami pełnymi cnoty jesteście i przede wszystkim ku sztuce dążycie, strójcie się wprzódy w szaty takowe, a mianowicie: miłość, pokorę, posłuszeństwo i wytrwałość” – rozważał u świtu nowego czasu, epigon Giotta i protoplasta humanizmu – Cennino Cennini. Paktując tyleż z cieniami cielistej przeszłości, co chimerycznym śpiewem nie przeczutego hic et nunc, kopenhaska Ars Nova pod wodzą herolda precyzji Hilliera, z wysubtelnioną godnością i przymiotami biegłego rozumu ożywia te pietystyczne i wyciszone stance, sporządzone w znoju wytrwałej starości (1666) i uniżone pragnieniem Pana.

Finezja, troska i literalne staranie, towarzyszące ich wiernym wysiłkom cieszą zaiste niepomiernie; podobnież łagodna poza nieskrępowana chełpliwością, ochoczy umiar udzielający łaski przyjaznej przystępności, obfita ufność i dar pilności. Nie żądają one ni ludzkich pochwał, ani pragnienia doczesnych wyróżnień, lecz prą ku górze a pomnożeniu wybornych dóbr Jego, oświecają niesfornych i usługują przeistoczeniu wielu… Intymna gemma, wypływająca z wiary i przepływająca przez jej najczystsze zaułki: „Bo nie tworzywo sztuce, lecz sztuka tworzywu nadaje kształt i boskość” (Atanazy Aleksandryjski).

© Andrzej Osiński

Reklamy
Published in: on 20 grudnia 2011 at 13:31  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2011/12/20/heinrich-schutz-pasja-lukaszowa/trackback/

%d blogerów lubi to: