Święto lenistwa. Hommage à Lafargue

Pieter Bruegel Starszy: Szalona Greta (detal)

Pieter Brueghel Starszy: Szalona Greta (detal)

Kapitaliści nie są zwyczajnymi zbójcami. Jedyne, co mogłoby skłonić do takiego uproszczenia, to fakt, że i u nich można znaleźć zysk. Nie jest to jednak zysk, lecz w najlepszym razie wyzysk, a to zupełnie co innego” (Bertolt Brecht)

Nie pojmuję w zupełności osobliwego szału, jaki ogarnął szersze masy; męczeństwa katorżniczej pracy przybliżającej kapitalizm. Pociąga ono za sobą szereg społecznych i osobistych niedoli, które torturują znużoną nację. Wyrafinowana moralność kapitalizmu coraz żałośniej parodiuje pryncypia purytańskiego protestantyzmu, rzucając anatemę na cielesne potrzeby ludu. Jej gorączkowym ideałem stały się redukcja pragnień wytwórcy do najniezbędniejszego minimum, zniweczenie jego radości życia, a nade wszystko – przypisanie mu funkcji nieustającej w znoju niemiłosiernej maszyny.

Tymczasem, zamiast ze wszystkich sił przeciwstawić się owemu nieokiełznaniu i roztrwanianiu sił witalnych, które śmiało nazywam zwyrodnieniem, upiorny bożek zarobkowania pęcznieje i bezwstydnie rośnie w siłę, a człowiekowi nie żyje się dostatniej.

Dorothea Lange, Sharecropper boy with plow

Dorothea Lange, Sharecropper boy with plow

Umiera prosta wiara; ślepcy i beznodzy w czysto Breughlowskim pandemonium, pragnąc okazać się mądrzejszymi i sprytniejszymi od swego Boga, sieją burzę o niedających się oszacować skutkach. Nie przyjmują do wiadomości, iż zbiorą jeno atrofię i niedorozwój umysłowy.

I.

George Bernard Shaw pisze: „Traktowanie człowieka jako środka, a nie jako celu znaczy odmówienie mu prawa do życia”. System, który nas szczelnie otacza już zdążył ciężko zdeprawować biblijny dogmat znojnej pracy. Nieszczęśni słudzy quasi-inteligentnej maszyny, bez oporu oddali resztki ludzkiej godności i sprymitywizowali się doszczętnie na modłę zwierząt pociągowych. Lekkomyślnie pozwoli na zapomnienie, iż ich antyczni ojcowie w dobie najistotniejszej progresji duchowej, traktowali trud pracy z jawną abominacją i pogardą. Ćwiczenia zaś cielesne i deliberacje umysłowe – za jedyne zajęcia godne wolnego człowieka.

Anselm Feuerbach: Uczta Platona

Anselm Feuerbach: Uczta Platona

Filozofowie starożytni i przywódcy religijni bez osłonek propagowali wstręt wobec pracy zarobkowej, jako profesji niewolników. W odach i bukolikach sławili umiarkowane próżniactwo i korzystanie z darów natury. „A czemuż się martwicie o odzienie?” – wołał Chrystus Pan do zatroskanych apostołów – „Popatrzcie na lilie polne, jak rosną! A przecież nie pracują ani przędą” (Mat. 6, 28). Nasz Zbawiciel nie nawoływał do pracy dla samej pracy, zgiętej na złych kawałkach ziemi i przykucniętej w magazynach. Nie proklamował dogmatu krwiożerczej konkurencji, który się sprzeniewierza najczystszym instynktom. Nie zezwolił na nadmiar niedoli, będącej skutkiem niepohamowanej żądzy zarobkowania i bezcelowego pożądania majątku.

II.

Dorothea Lange, ---

Dorothea Lange, —

Każdy krok postępu oznacza odrzucenie jakiegoś obowiązku, podarcie jakiejś Ewangelii” (G. B. Shaw).

Obsesja nienasyconej i nieskrępowanej pracy zarobkowej wypłynęła na fali wojen napoleońskich. „Im więcej moje ludy będą pracować – zalecał ich makiaweliczny sprawca – tym mniej będzie zepsucia”. Aby definitywnie złamać poczucie godności i niezależności jednostki, w roku 1807 cesarz ów wyraził niepodważalną wolę funkcjonowania przez handel i przemysł w każdą niedzielę Pańską. Sterroryzował zarazem wiernych, którzy po skończonych nabożeństwach, kornie wracali do kieratu.

Na przełomie XVIII i XIX stulecia, wśród najszlachetniejszych ideałów oświeceniowych moralistów, wymieniany jest dwunastogodzinny dzień pracy. Powstające ówcześnie manufaktury stają się czymś w rodzaju wzorcowych domów poprawczych lub robotniczych kryminałów, gdzie zniewoleni wyrobnicy odbywają swój niekończący się wyrok. Rodzi się osobliwa religia pracy, która pod szyldem liberalizmu, niepostrzeżenie zagarnia dusze. Istoty jej poddane podobne są – jak trafnie spostrzega Paul Lafargue – do „bladych, bezbarwnych kwiatów, anemiczne, o chorych żołądkach i wychudzonych członkach. Nigdy nie doznały zdrowej rozkoszy”. Ich zdolności są jawnie przytępione, ich instynkty zdeprawowane bezpowrotnie, ich organizmy – wyszydzone.

Adolf Menzel, Huta żelaza

Adolf Menzel, Huta żelaza

Nasza stechnicyzowana na wskroś epoka niechlubnie kontynuuje te zwyrodniałe wielkoprzemysłowe i obszarnicze miazmaty; nie odpłynęły one w przeszłość wraz z okopami I wojny światowej, nie wyzionęły ducha pod dobroczynnym tchnieniem Soboru. Nasza epoka jest erą pracy; erą przegranych i zniewolonych. Królestwem nędzy i zwątpienia.

Koryfeusze sprostytuowanej do cna sztuki literackiej i apologeci złudnych mediów, snują bez końca swoje poematy, wielbiące bożka postępu i muzy efektywności. Wszyscy oni z niebywałą i nieromantyczną szarlatanerią, opiewają nadchodzące szybkimi krokami szczęście powszechne, stojące omalże u wrót, wyciągające rękę ku kołatce. Grzebią się w łajnie zeszłych wieków i w spopielanych szczątkach nędzy, by poprzez wyuzdane środki ukazać piękno nowych czasów.

Dorothea Lange, ---

Dorothea Lange, —

Nasz ojczyźniany, tak z utęsknieniem wyczekiwany kapitalizm, opanował bez cienia protestu kraj. Wiecznie nienasycony i żądny czynu, wyrwał nas z rozleniwionych pieleszy, by nas zadławić i wydrążyć. I oto zbiegamy się codziennie na jazgot fabrycznej sygnaturki, przystępujemy do rutyny, które od dawna wyeliminowałyby wszystkich więźniów i skazanych. Ich zresztą pozwala się oszczędzać.

III.

Nędza materialna jest największym złem i najgorszą zbrodnią, i pierwszym naszym obowiązkiem – pomijając wszelkie inne – jest nie być biednym” (G.B Shaw).

Pieter Bruegel Starszy: Walka postu z karnawałem (detal)

Pieter Brueghel Starszy: Walka postu z karnawałem (detal)

Dobroczyńcami naszej ery są ci, którzy w zasadzie nic nie robiąc, w celu nieumiarkowanego wzbogacenia się, łaskawie dają pracę biednym. Nie odróżniają się przy tym od intoksykacji, bezkarnie szerzącej zarazę i zatruwającej pitne źródła. Tak samo kładą kres radościom i wypaczają chciwie wolność. Sekundują im mężnie ekwilibryści ekonomiści, którzy zachęcają do nie ustawania w znojnym czynie. Stawką, o którą toczą boje, jest – jak prawią – dobro narodu i pomnożenie kapitału. Skutkiem widocznym: deprecjacja wynagrodzeń i uwiąd wyższych potrzeb hordy. „Pracujcie, dniem i nocą pracujcie – ironizujeLafargue – Pracując powiększacie swą niedolę”.

Apologeci globalizacji postępu w dwójnasób oddali się presji czynu, wpędzając w jego upiorne tryby całe społeczeństwo, a w każdym razie tę jego część, która nie zdążyła jeszcze wyemigrować. Bieżymy w otchłań nadprodukcji, której kryzysy uparcie wstrząsają światem. A że nadmiar towarów pęcznieje przy topniejących zasobach fiskalnych nabywców, zezwala się na upadłość kolejnych przedsiębiorstw. Te, wypluwając niepotrzebną siłę roboczą, degenerują się w szybkim tempie i przechodzą za bezcen w nieodgadnione ręce. Ogłupieni proletariusze nie są zaś w stanie nabyć dóbr, które wytworzyli własnym sumptem. I tak, nadmierna praca, jaką sobie uprzednio nałożyli w dobie pomyślności, staje się jawną przyczyną ich biedy w czasie kryzysu.

Dorothea Lange, Flat broke

Dorothea Lange, Flat broke

Oczywiście, ogólnoświatowa depresja mogłaby się stać przyczynkiem do zmiany pewnych utrwalonych zachowań, i zaowocować sprawiedliwszą dystrybucją produktów żywnościowych, tudzież proklamacją święta dla ciała i ducha. Miast tego, ledwie trzymający się na nogach nędzarze, dobijają się do wrót kurczących się w szybkim tempie firm i sprzedają własny dzień pracy za sumy urągające ludzkiej godności. Co zaś się tyczy opływających w tłuszcz chlebodawców, to – jak zauważa trafnie Lafargue – „wykorzystują bezrobocie, by produkować jeszcze taniej. Nim jednak podejmą swoje gierki, przebiegną wściekle cały świat, w poszukiwaniu rynków zbytu dla zalegających składy towarów i upchną je tam, gdzie nikt ich zgoła nie pożąda.

IV.

Pieter Bruegel Starszy: Przysłowia

Pieter Brueghel Starszy: Przysłowia

Społeczeństwo istot ludzkich powinno w tak antypatycznej kondycji bezwzględnie uświadomić sobie swą własną siłę; musi odważnie wyzbyć się przesądów i kierować naturalnym instynktem, a nade wszystko w pełni odzyskać utracone prawo do lenistwa. Prawo to jest nienaruszalną i osobistą świętością, dalece bardziej ważniejszą od wykoncypowanych bez umiaru haseł liberalnych, które zostały sporządzone ku jawnemu otumanieniu ludu. Jego najistotniejszym przejawem jest nieograniczona wola próżnowania, przerywana jedynie trzy- bądź czterogodzinnym dniem pracy, który się staje przyjemnym suplementem lenistwa, wzorowym ćwiczeniem dla organizmu i zmyślnie regulowaną pasją.

Zaiste, nadeszła definitywnie era, w której nieustająca presja trudzenia się, powinna zostać raz na zawsze powstrzymana, a marniejący nadmiar produktów skonsumowany bez zbędnej zwłoki; strawiony – dodajmy – przez tych, co go własnoręcznie wytworzyli. „Cieszmy się śmiało darami, które bogini łaskawa bez pracy naszej nam zsyła” (Antiparos).

Dorothe lange, Depression mom

Dorothea Lange, Depression mom

Na próżno! „Nasz osobliwy porządek społeczny – woła Bertolt Brecht – każe zaliczać również ludzi do kategorii przedmiotów użytkowych”. Ślepa, bezwzględna i pierwotna namiętność do pracy, zdążyła przemienić maszynę, która miała się stać wyzwolicielką ludzkości, w tępe narzędzie ujarzmiania inteligentnej woli, zaś jej niepohamowana produktywność uczyniła nas bezużytecznymi. Cóż jednak widzimy? Wraz z ewoluującymi usprawnieniami, wraz z coraz jaskrawszym spychaniem przez technologię człowieka na margines, standardowy robotnik zamiast przedłużać krotochwilnie swój spoczynek, zdwaja i potraja wątłe siły w celu absurdalnego konkurowania z machiną. Gdzież zatem pora na ziemskie rozkosze? Gdzie czas na miłość, gdzie na popas? Cóż się podziało z wami żołądki? Gdzież nasze mózgi, gdzie natchnienie?

Pieter Bruegel Starszy: Triumf śmierci (detal)

Pieter Brueghel Starszy: Triumf śmierci (detal)

Nawet brak przekonań dziś już nie wystarcza – szydzi Brecht – o wszystkim decyduje teraz wydajność!” Wydrenowani katorżniczym trudem, stajemy się chorobliwie skarlali i zwyrodniali. Głód kultury, niedostatek, spacyfikowane przez chemię jadło – wszystko to umiejętnie powiązane ze znojem, uszczupliło do szczętu nasze zdrowie, rozgoryczyło nasze zmysły. I w takiej oto chwili dziejów, raczą nas jeszcze teoriami o rentowności i błogosławieństwie utrudzenia! Ci zaś, którzy tym hasłom ulegają, otumanieni i struchlali, wytwarzają namiętnie wirtualną wartość dodaną, zgoła nie pragnąc jej walorów, ani nie zastanawiając się nad możliwością jej podziału.

Zachodzi tu casus dotknięcia podwójnym wariactwem, tak pracodawców, jak i najemnych, którzy dotarli na krawędź szaleństwa; jedni wyczerpani poszukiwaniem konsumentów, wzbudzaniem ich apetytu i kreowaniem sztucznych potrzeb, inni – otępiającą pracą bez wizji. Doszło do tego, iż nasze produkty się fałszuje bądź niemiłosiernie przedłuża ich trwałość, aby ułatwić im jakiś zbyt (Lafargue zaproponował nawet, aby naszą epoką nazwać erą falsyfikacji). Mimo to, szał nadprodukcji wierzga nadal, a wycieńczeni jego paroksyzmem, kreują nowe zbędne towary i domagają się zatrudnienia.

V.

Dorothea Lange, ---

Dorothea Lange, —

Bertolt Brecht: „Wypoczynek jest także pracą – niechaj będzie uwieńczony powodzeniem”.

Skoro ilość pracy, jakiej domaga się społeczeństwo, jest ze swej natury ograniczona przez konsumpcję i topniejącą liczbę surowców, dlaczegoż zatem nie poważyć się na równomierny rozdział pracy na rzecz wszystkich do niej zdolnych, tak, aby szeregowy najemnik, mógł być nią pochłonięty zaledwie przez kilka godzin dziennie? Można by wówczas uniknąć nużącego ośmiogodzinnego (lub dłuższego) dnia roboczego, nie wspominając o innych niesnaskach. Czyż jesteśmy aż tak ogłupieni wizją doszlusowania do Zachodu, że nie możemy przyjąć do wiadomości faktu, że „aby starczyło pracy dla wszystkich, trzeba ją rozdzielać, jak wodę na okręcie w czas katastrofy”? Prawdopodobnie tak.

Franz von Lenbach: Spoczynek

Franz von Lenbach: Spoczynek

Procesom tym towarzyszy na nieszczęście kurcząca się siła nabywcza portfeli. Zbyt łatwo zdajemy się zapominać, że skoro pracownik dostarcza swoje usługi za cenę horrendalnie niską, to wartość jego jest trwoniona nieomal bezkarnie. Z drugiej strony, praca świadczona w sposób drogi, pozwala z atencją pochylać się nad jednostką. Zaczyna się wówczas ją szanować. Biorąc niniejsze pod rozwagę, ogłaszam przeto postulat, aby dla radykalnego wzrostu jakże modnej efektywności, równie radykalnie zredukować obecny czas pracy. Po cóż? Po to, aby istota ludzka przestała być smętnym cieniem samej siebie, a stała się pełnokrwistym, uzdolnionym indywiduum, które radośnie wielbi życie!

Dorothea Lange, ---

Dorothea Lange, —

Pokaźne ukrócenie dnia roboczego powinno pociągnąć za sobą znaczne zwiększenie sił produkcyjnych, a najemnicy, zachęceni do spożywania owoców swych trudów, powiększą armię zatrudnionych. Konsekwencją tegoż będzie niewątpliwie takie nasycenie rynku pracą, które pociągnie za sobą konieczność zmniejszenia jej racji. Potężna rzesza ludzi, dotychczas nigdzie niezatrudnionych, będzie mogła uzyskać swój trzy- bądź czterogodzinny etat, udoskonalić swoją psyche i skwapliwie nacieszyć się konsumpcją. Trzeba nam zatem zabraniać pracy, a nie – do niej skłaniać; trzeba powołać niekończący się ustrój lenistwa!

Pieter Bruegel Starszy: Kraina lenistwa (detal)

Pieter Brueghel Starszy: Kraina lenistwa (detal)

Żywię głębokie przekonanie, iż z chwilą bezapelacyjnego ustanowienia tej jedynej w swoim rodzaju formacji, przezwyciężone zostaną dwuznaczne moralnie i obłudne teorie kapitalizmu, znikną przesądy zaszczepione przez nienasyconych zyskiem, uregulowane wzburzone i zawstydzone namiętności, osiągnięty harmonijny rozwój całej istoty ludzkiej.

O lenistwo, zmiłuj się nad naszą tak długo trwającą niedolą! O lenistwo! Matko sztuk pięknych i szlachetnych cnót, bądź balsamem dla cierpiącej ludzkości!” (P. Lafargue).

© Andrzej Osiński

Zdjęcia z Internetu

Published in: on 30 Maj 2012 at 11:13  Dodaj komentarz  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/05/30/swieto-lenistwa-hommage-a-lafargue/trackback/

%d bloggers like this: