Ciało i krew (III)

Anthony van Dyck: Zuzanna i starcy

Anthony van Dyck: Zuzanna i starcy

Instynkt samoobrony i instynkt samozachowawczy przekształcają się u niektórych kobiet w wyrafinowane okrucieństwo; sensualną złośliwość, stopniowaną umiejętnie od zwykłej nieuprzejmości aż po moralną zbrodnię.

***

Mógłbym stać się świętym, ale zostałem pokonany przez ciało i krew.

***

Podjęcie decyzji o śmierci jest pozbawieniem życia upartej władzy nad nami.

***

Uroczystość Wszystkich Świętych: Żyjący odkrywający głowę przed tymi, którzy obrócili się w proch.

Stałem tam pośród krzyży, nie mając wiele do powiedzenia, i jeszcze mniej do uczynienia, podobny większości wiernych, obwarowanych materializmem, determinizmem i bezwzględnością, „więzień świata nierównie ciaśniejszego aniżeli wszechświat Arystotelesa” (F. Mauriac).

Diego Velázquez: Kuchnia

Diego Velázquez: Kuchnia

A mimo to stałem tam, trzymając jedną ręką znicz, drugą zaś grabiąc zwiędłe liście, aby zachować przytomność wobec śmierci.

***

Wakacje: Podróż w atmosferę niezakłóconego dzieciństwa, mimo iż wiek dziecięcy dawno minął; efemeryczne odroczenie dojrzałości, dyspensa od zgorzkniałości tego życia.

***

Celem większości istot ludzkich nie jest szczęście, lecz obowiązek, pewien rodzaj obowiązku, co do którego nie żywią żadnych wahań.

Jedynym realnym obowiązkiem względem naszej treści wewnętrznej i naszych dzieł, jest wyzwolenie słowa Boga, ujawnienie tajemnicy Bożej spoczywającej w niszy, na dnie duszy.

***

Anthony van Dyck: Św. Hieronim

Anthony van Dyck: Św. Hieronim

Zostałem wyróżniony i napiętnowany samotnością, wyszczególniony z grona innych. Odtąd wolno mi pielgrzymować poprzez świat, obnosząc w sobie biedne serce, które dla świata nie jest stworzone.

Wolno mi poszukiwać jadła i napoju, których nie przeznaczono dla tej ziemi. Wolno mi bezustannie sycić głód, jakiego nie zdoła zaspokoić stworzenie.

Oto, czym są granice ludzkiej wolności.

***

Dzieło zrodzone z ludzkiej duszy nie odwraca się od Boga, tak jak On nie odmawia nikomu nigdy, i nie uchyla się od niczego.

Dramat człowieka, jego bezbrzeżny ból i namiętności, zasilają złaknioną ducha twórczość, pogłębiają jej drogi, czynią ją wiarygodną aż do granic.

***

Egzystowanie na odludziu przepaja szacunkiem dla wielkości uznanych.

Diego Velázquez: Kuchnia w domu Marty i Marii

Diego Velázquez: Kuchnia w domu Marty i Marii

Nie ma innej chwały na świecie od tej, która rodzi się w cieniu, toruje sobie drogę jak wąż przez śliskie i grząskie podłoże, i wychodzi na światło dzienne dopiero u kresu nieznanej podziemnej wędrówki.

***

Nie mogę pogodzić się z tym, że ludzie są takimi, jakimi są w istocie.

***

Może nie brak pięknych dusz, z pewnością istnieją też cnotliwi, jednakże specjalny rodzaj mego doświadczenia, połączony z zauważalnym brakiem daru oceny: nieumiejętną diagnozą ludzi, skazują mnie na ponawiające się identyczne przykrości.

***

Anthony van Dyck: Marcin i żebrak

Anthony van Dyck: Marcin i żebrak

Rozporządzamy ludźmi na modłę pionków, dokładając usilnych starań, aby żadne z odkrytych pól szachownicy, nie pozostało dłużej puste.

Ale tamci również prowadzą swoje ukryte, nieprzeniknione gry, pchając nas po niej to naprzód, to w bok, raz odsuwając, innym razem przybliżając, a niejednokrotnie odrzucając na stos jako zupełnie zbędny pionek.

***

Śmierć nie wydaje nas tylko na pastwę robactwa – to byłoby zbyt proste. Stajemy się żertwą dla innych, którzy toczą do woli pamięć o zmarłych, i zniekształcają w tym ich rysy.

***

Odnoszę się do trawiącego mnie cierpienia jak do bólu fizycznego, na którego zelżenie oczekuję z chwili na chwilę, z narastającą straszną obawą, że jednak nie podołam.

Nawet w towarzystwie, nie potrafię już ukryć swojej rany, obnoszę ją małodusznie i cierpię na oczach ludzkich, wszędzie pozostawiając ślady krwi.

***

Diego Velázquez: Stara kucharka

Diego Velázquez: Stara kucharka

Jestem bezbrzeżnie szalony, a może tylko pragnę wierzyć w to szaleństwo z chęci uzyskania przerwy w cierpieniu?

Trzeba nam bowiem wszystkim odetchnąć; nie można cierpieć bezustannie.

***

Rzadko się ruszam, trwając raczej w bólu, podobny do tych owadów, dla których nieruchomość jest ostatecznym środkiem obrony.

***

Anthony van Dyck: Cierniem koronowanie

Anthony van Dyck: Cierniem koronowanie

Ubolewam już tylko z powodu fizycznego wyjałowienia i wyczerpania, a przedmiot mojej miłości zdaje się mi wzgardzonym i bezpowrotnie wygnanym z życia, tak podeptanym i znikomym.

A jednak sama miłość cierpi nadal, obracając się w martwej próżni, w górę i w dół, w dół  i w górę, przeżywając bez końca swoją nicość.

***

Błąkam się po świecie, niepragnący człowieczego trudu, niepalący się do żadnej pracy, spełniający zadania przed czasem, pragnący uzewnętrznić swój rękopis, i ustawicznie odpoczywać.

Jedynym zajęciem, które cenię, jest notowanie dzień po dniu, tydzień po tygodniu, i rok po roku, nieprzewidzianych reakcji mego ciała oraz poruszeń niezatrudnionego umysłu.

I rzeczywiście, nic innego nie potrafię uczynić, i nic innego ludzie żądać ode mnie nie powinni.

***

Diego Velázquez: Adoracja Magów

Diego Velázquez: Adoracja Magów

Pragnę być zręcznie usunięty na bok pod pretekstem rozważań, rozpaczy, celebrowania swej pamięci, kontemplowania i modlitwy, kurczowej woli przezwyciężenia duszy.

Pragnę być zwyciężonym i zniweczonym przez ludzką falę, gdyż wówczas zniweczona zostanie moja udręka, a wraz z nią moja najdroższa rozkosz: miłość.

Jestem z zamierającego gatunku odmieńców, postrzegających w skończoności – nieskończoność. Zbliża się moment, ba, już nadszedł, kiedy jednostki mego typu znikną na trwałe z powierzchni ziemi z braku powietrza do oddychania.

I nikt nie pojmie, nikt nawet nie będzie w stanie sobie wyobrazić, co odczuwam w tej chwili, gdy tak opieram smętnie czoło; nie przyjmie do serca tego osobliwego rozrzewnienia i rozmyślania nad istnieniem.

***

Francois Mauriac: „Trzeba być osobą, człowiekiem, różnym od pozostałych ludzi, trzeba trzymać w swych dłoniach własne istnienie i zmierzyć je, osądzić trzeźwym spojrzeniem, pod okiem Boga – by móc wybierać między śmiercią a życiem”.

Każdy z nas nosi w sobie ranę, odrębną od wszystkich innych; każdy zna przyczynę jej cierpliwego krwawienia.

Anthony van Dyck: Lamentacje nad zmarłym Panem

Anthony van Dyck: Lamentacje nad zmarłym Panem

Zraniony, zgnębiony, osiadły na mieliźnie życia, mogący oderwać się od istnień ludzkich, z cudzego wyboru wkradam się w ich gęstwinę, gdzie znoszę męki nadaremnie.

A jednak każdy mój gest, zamierający w dali okrzyk i udręczenie tego ciała, są błaganiem, są prośbą, i nieodmiennie wznoszą się do kogoś.

© Andrzej Osiński

Published in: on 1 Czerwiec 2012 at 12:21  Dodaj komentarz  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/06/01/cialo-i-krew-iii/trackback/

%d bloggers like this: