Wielka Wojna Jakuba Thibault (I)

August Sander, ---

August Sander, —

Skoro z rozmysłem wytworzono to, co lekarze definiują psychozą, skoro już obudzono w człowieku niemy niepokój i trwogę, to popchnięcie go w stronę aktów najpotworniejszych jest tylko czynem bez znaczenia.

Paul Claudel: „Jedyny sposób uszczuplania naszej wyobraźni: odmawiać jej pokarmów”.

***

Hospicjum: Za każdym przepierzeniem czyjeś zbolałe ludzkie ciało rzuca się w otchłań, wzdycha, jęczy i literuje piekło godzin, bez przytomności, bez nadziei.

Paul Claudel: „Panie, to mnie wśród upadku trzeciego mocno trzymałeś w ramionach, kiedyś leżał na plecach, twarz ku niebu zwracając”.

***

Pieter Brueghel Starszy: Gry dziecięce

Pieter Brueghel Starszy: Gry dziecięce

Przeklęci, którzy głoszą opinię, że wojna jest koniecznością higieniczną, naturalną biologią, godną pożałowania acz konieczną, a w każdym razie nieuniknioną.

Przeklęci, którzy siejąc te poglądy, nie kiwną palcem, aby walczyć, aby rzetelnie podjąć oręż.

***

Cóż to właściwie oznacza mieć dzisiaj zmysł polityczny?

To znaczy, ni mniej ni więcej, umieć się zdobyć na zastosowanie w walce politycznej środków, które w życiu prywatnym każdy uważa za bodaj wstrętne, odstręczające, obrzydliwe.

***

August Sander, ---

August Sander, —

Człowiek zdolny do popełnienia bestialstwa w imię honoru i sprawiedliwości; taki ktoś – o ile zwycięsko zakończy kampanię – już nie odzyska przejrzystości, ludzkiej godności i czystości, poszanowania dla bliźniego, umiłowania prawdy i wolności.

***

Wszystko wskazuje na to, że niemoralność wypływa z samego faktu sprawowania władzy.

***

Filozofia XIX-wieczna usunęła pojęcie Boga, zastępując je ideą człowieka i nadczłowieka, ale to tylko wstępny akord, to uwertura ateizmu. Teraz – mówią niektórzy – należy pójść znacznie dalej; teraz usuwa się człowieka, jego pojęcie, jego obraz.

I oto stajemy się już niczym, nie istniejemy, nie pragniemy.

***

Pieter Brueghel Starszy: Szalona Greta

Pieter Brueghel Starszy: Szalona Greta

Wskutek biegu zewnętrznych wydarzeń, przyjąłem na siebie rolę dość niewdzięczną, a mianowicie tłumaczenie i usprawiedliwienie pewnych wartości, pewnych aspektów humanizmu i religii, pewnych form życia i kultury, które wszyscy dokoła traktują ze wzgardą jako przebrzmiałe i przeżyte, rzucając się w otchłań sam nie wiem czego, jakiejś drętwoty, hedonizmu, podczas gdy ja nie jestem zdolny ad hoc odrzucić, systematycznie, radykalnie, pewnych wykwitów galanterii, sztuki mieszczańskiej i subtelnej, którą się czuję wciąż przejęty, którą oddycham i przyswajam, jakkolwiek pod kątem zadań cywilizacyjnych mógłbym z łatwością przyznać rację, iż są aspekty niezbędniejsze, bardziej naglące, oczywistsze.

***

August Sander, ---

August Sander, —

Jestem zbyt rozeznany we własnych słabościach, aby przypuszczać, że żyje we mnie jakaś siła, która mogłaby pociągać innych, móc ich oświecać i przemieniać.

***

Najpiękniejszym przejawem człowieczeństwa jest, kiedy istota o grzbiecie schylonym, wdeptana w ziemię i podległa, podnosi w górę jasny wzrok, wyzwala ręce i ramiona, i rezygnuje z serwilizmu.

***

Jakże symptomatyczny jest fakt, że ludzie w zbliżonym wieku, wiodący omal ten sam tryb życia, przejawiający bliźniacze opinie i pozbawieni większych złudzeń, mogą przez lata prowadzić dialog: jasny, otwarty, nieskrępowany, i nie zrozumieć się przez chwilę, nigdy nie spotkać się myślami, nie egzystować w jednym zbiorze.

Trwamy tak na ruinach Babel: pyszni, nadęci i niezgłębieni, rzuceni na wskroś i przez siebie, jak górskie głazy czy konary, porwane w strzępy, nieprzychylne i niesilące na zbliżenie, na zrozumienie, na iluzję.

***

Pieter Brueghel Starszy: Bunt aniołów

Pieter Brueghel Starszy: Bunt aniołów

Zdaje się, że w chwilach depresji, nazbyt surowo osądzałem otaczających mnie ludzi, pojmując, iż większość rozumowała w sposób uproszczony, płytki, bezbarwny i pozbawiony taktu.

Zdawało mi się wówczas, że skromna inteligencja, która wysila się tu i ówdzie, pojawia się jako wola wzmocnienia własnych koncepcji, ich utrwalenia i obrony, nie zaś odnowy bądź dialogu, i że większość podając się za heroldów bezpośredniości, jest apologetą złego fałszu, która nade wszystko ukochała swoją miernotę i strach przed innością, bardziej niż ludzkość, niźli Boga.

***

August Sander, ---

August Sander, —

Prawdziwa rewolucja, taka, której warto poświęcić wszelkie siły, nie dokona się nigdy poprzez negację moralności.

Paul Claudel: „Nasze uczynki nie są bezużyteczne. Bóg płaci swoją walutą, to znaczy wiecznością”.

***

Przez długi czas byłem zdania, że moim właściwym powołaniem jest literatura, i dopiero niedawno zaprzestałem zaprzątać sobie tym głowę, stając się bardziej skłonnym do obserwacji, do rejestracji nagich zjawisk, niż do sądzenia i konkluzji.

I to przywraca właściwy osąd, w każdym razie pozwala przenieść na inny poziom hierarchię wartości; to poczucie, że jest się mniej przydatnym narzędziem w ręku Boga, mniej wartościowym i skutecznym.

Tomas Tranströmer: „Jedyne, co chcę powiedzieć, błyska niedosiężne jak srebro w lombardzie”.

***

Pieter Brueghel Starszy: Ślepcy

Pieter Brueghel Starszy: Ślepcy

Jeszcze kilka dni temu nie odważyłbym się do tego przyznać, iż w ciągu tych lat nie przestałem myśleć o ziemi rodzinnej, a może zresztą tego nie wiedziałem, nie przypuszczałem, nie sądziłem.

Ale teraz kosztuję skutków wiedzy i tej pewności nieuchronnej, teraz pojąłem, iż będę dźwigał je z sobą w przyszłość, tamtą tęsknotę i ten ból, będę je czuł przytroczone do pleców, jak nagą ranę, jak karbunkuł.

***

August Sander, ---

August Sander, —

Najwłaściwszym momentem każdego życia jest ten, w którym pojmujemy, w którym to staje się naszą wiedzą, że to, co inni postrzegali w nas jako złe i niepotrzebne, nawet karygodne, że to wszystko jest cenne i niezbywalne, i najlepsze – jest kwintesencją naszej duszy.

Paul Claudel: „Istnieje element, którego żaden filozof nie widział, to napięcie wewnętrzne towarzyszące każdemu z naszych czynów, słów lub myśli”.

***

Świat, jaki ujrzałem przez zmatowiałą szybę autobusu, dobiegł mnie znowu i obudził, i wtłoczył nagle w moją duszę ten osobliwy, nagi przestrach, nieokreślony i niejasny, który mnie dręczy od dzieciństwa.

I odniosłem wrażenie, że ten niepokój, niekrępowany cudzą obecnością, poza kierowcą przy szoferce, stał się nieznośny, intensywny.

***

Pieter Brueghel Starszy: Zima

Pieter Brueghel Starszy: Zima

Zewnętrzna szorstkość, jaka się stała moim znamieniem, jest pochodną samotności, następstwem nieszczęśliwego dojrzewania, drażliwej duszy, za którą kryje się walka wewnętrzna, wściekła batalia, także słabość.

Rzeczywiście, noszę w sobie zalążki tragedii; wiem, że moja wizja świata jest niecodzienna i pęknięta, i to pęknięcie wyolbrzymiam, pieszcząc je z wolna i trwożliwie.

***

August Sander, ---

August Sander, —

Dokonać rewolucji w samym sobie, aby oczyścić umysł z pojęć, aby uprzątnąć dawny ład.

***

Tomas Tranströmer: „Mnie podróżowanie już tak nie pociąga. Za to podróż odwiedza mnie”.

Stałem wsparty o regał, drżący pomimo panującego upału, i czułem jak we mnie się stłumiło, coś nie umarło, lecz przylgnęło do brązu ziemi, skąd waruje.

Gwar pobliskiej ulicy i tętnienie czarnego wiaduktu dochodziły do mnie stłumione, nierozpoznane i pokrętne, jakby płynące ze złych planet, jak fenomeny obcych światów. I pochłaniałem je przez chwilę, przez nagły oddech, gorączkowy, który rozżarzał i rozdzwaniał, ciągle na nowo, bez ustanku.

Pieter Brueghel Starszy: Upadek Ikara

Pieter Brueghel Starszy: Upadek Ikara

A ja niknący w jego toni, zapadający, pokonany, przez ten nawrót choroby, która nie może nigdy przestać, nie pragnie zniknąć i zaleczyć, bo już nie wierzy w uleczenie, bo już nie spocznie w martwej ciszy. Jest pełnią życia i rozkwitem, i płomienistym wiewem lata.

© Andrzej Osiński

Reklamy
Published in: on 12 lipca 2012 at 8:55  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/07/12/wielka-wojna-jakuba-thibault-i/trackback/

%d blogerów lubi to: