Poeta jako prawodawca

Jacques Louis David: Safona

Jacques Louis David: Safona

Szczęśliwy jestem, bo w sercu mam ogień / I wszystkie moce rozpalone piekła; / Uspokojenie w tym znajduję błogie. / Tak żyję płonąc, a o resztę nie dbam” (Petrarka)

Śpiew – jak ty uczysz – to nie jest żar pragnień, nie poryw – ku jeszcze dosiężnym brzegom. Śpiew to istnienie. Bogu śpiewać lekko” (Rainer Maria Rilke).

***

Gustaw Doré: Czyściec (II)

Gustaw Doré: Czyściec (II)

Poeta jest heroldem Piękna, jest jego reprezentantem. Wśród ludzi niedoskonałych, przemijalnych reprezentuje on człowieka doskonałego i uszczęśliwia obfitością świata. Poeta czci geniuszy, którzy złożyli się na jego nieodpartą indywidualność, czerpie z tego samego ducha, co oni, zanurza się w źródłach natury, na której przepych spogląda z miłością. Stoi on pośród współczesnych sobie odosobniony przez swą prawdę, przez swoją sztukę i swój kunszt, ale pociąga innych za sobą, porywa ich pięknem tej prawdy, dla której wszyscy ludzie żyją, i w której tak potrzebują się wypowiedzieć. „Każdy człowiek jest tylko w połowie sobą; drugą jego połowę stanowi jego wyraz” (R. W. Emerson).

W usiłowaniu ujawnienia tajemnicy naszej duszy, rzadko umiemy wypowiedzieć się adekwatnie; potrzebujemy tłumacza potrafiącego przełożyć nasze bolesne tajemnice, nasze relacje do natury. Jej wpływ na nas jest zbyt słaby, aby uczynić z nas artystów rozbrzmiewających uwielbieniem, rozwibrowanych transcendencją, potrafiących przynajmniej zakomunikować, co się dobywa z głębin ducha.

Jacques Louis David: Kupidyn i Psyche

Jacques Louis David: Kupidyn i Psyche

Tylko poeta, istota bez obciążeń i pozostająca w cudownej homeostazie, doświadcza, widzi i przeżywa to, o czym inni zaledwie marzą. „On przebiega całą skalę doświadczeń i, dzięki swej tytanicznej zdolności przyjmowania i udzielania wrażeń, jest przedstawicielem całej ludzkości” (R. W. Emerson). Jest suwerenny i stoi pośrodku, jest głosicielem Prawdy i reprezentuje Boga. Albowiem świat nie został upiększony, przystosowany w toku dziejów, lecz jest doskonałością od początku, kieruje się ściśle określonymi prawami.

Poeta nie oczekuje herosów ani mędrców, nie przywołuje na pomoc naukowców i polityków, lecz podobnie jak czynią i myślą oni, tak on nadaje kształt temu, co powinno zostać wypowiedziane, a tworząc przydaje tym postaciom rolę zaiste drugorzędną, miejsce służebne i pokorne, bez względu na to, na jakim stadium oni pragnęliby się widzieć. „Albowiem wszelka poezja była już napisana, zanim czas zaczął istnieć” (R. W. Emerson).

Gustaw Doré: Czyściec (III)

Gustaw Doré: Czyściec (III)

Skoro słowa są również czynami, a czyny rodzajem słów, to znakiem i „listami uwierzytelniającymi” poety pozostaje jego umiejętność wypowiadania rzeczy, których nikt przed nim nie powiedział. W tym sensie jest on nauczycielem, przynoszącym za każdym razem coś nowego, przekazującym swoją wiedzę, unaoczniającym swoją obecność i wtajemniczenie w zjawiska, które opisuje. Poeta widzi idee, zna ich przyczynę i konieczność, bada głębiny, czyta treść.

Gdyż istotę poezji stanowi nie rytm, lecz treść, która ten rytm rozsnuwa, myśl tak żywotna i namiętna, że „posiada własną architekturę”, wzbogacającą naturę nowością zjawisk. Tak, poeta przejawia nową myśl, ma do obwieszczenia zupełnie nowe doświadczenie; przeżycie domagające się świeżego wyznania, nowej ekspresji, najnowszych środków. Świat zaś wzbogaca się o to szczęście, zdając się wciąż oczekiwać na swego poetę, pragnąc istnienia wrażliwego brata, który „zdoła zniewolić ją tak mocno urokiem jakiejś prawdy, iż tę prawdę będzie musiała i sobie przyswoić na własność” (R. W. Emerson).

Jacques Louis David: Śmierć Sokratesa

Jacques Louis David: Śmierć Sokratesa

Dla każdego człowieka pojawienie się poety ma pewne znaczenie i nikt nie jest w pełni świadom, do jakiego stopnia może go to dotyczyć. Nikt nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, kto będzie naszym tłumaczem tajemnic bytu, co nam dostarczy rozwiązanie – nowe oblicze, doświadczenia, wyjazd za miasto, jakaś książka? Prawdą jest piękno świata; raz objawione staje się pięknem nowym i wyższym, staje się czystą transcendencją.

Gustaw Doré: Czyściec (XXIII)

Gustaw Doré: Czyściec (XXIII)

Twory natury urastają do rangi wartości, formują język obrazów, z którymi talent zaledwie igra i żartuje, geniusz zaś stwarza jawny symbol; nadaje każdej cząstce wartość. Miłość do niej objawia się w powołaniu, a nie w specjalnym doborze słów. W tym sensie każdy człowiek jest poetą o tyle, o ile zdolny jest do odczuwania tych czarodziejskich sił natury, tej przebóstwionej woli niebios. Niekiedy ludzie wyobrażają sobie, iż nienawidzą poezji, sztuki, lecz posługując się emblematem, brnąc w alegorie i symbole, jawnie wskazują na to, że przynajmniej od czasu do czasu, nawet najprostsi i najpłytsi bywają poetami i mistykami.

Lecz tylko poeta potrafi właściwie władać mową Poezji. Bo, aczkolwiek życie jest wielkie i absorbuje w swojej treści, aczkolwiek wszyscy ludzie rozumieją większość symboli, jakimi się ono wyraża, to nie wszyscy są w stanie posłużyć się nimi samodzielnie. „Jesteśmy symbolami i zamieszkujemy symbole – pisze Ralph Waldo Emerson – robotnicy, praca i narzędzia, słowa i rzeczy, narodziny i śmierć – to wszystko symbole”. I my za bardzo przywiązujemy się do nich, zapominając w materialistycznym ocenianiu zjawisk, że są one ideami.

Jacques Louis David: Liktorzy przynoszą Brutusowi ciało syna

Jacques Louis David: Liktorzy przynoszą Brutusowi ciało syna

Poeta, wnikający rozważniej w istotę rzeczy, potrafi z nich wydobyć nowe siły, użycza im rozległych znaczeń, obdarza nieme i martwe przedmioty oczyma oraz językami. Pojmując niezależność idei od symboli, przypadkowość i niestałość tych drugich, przenika je swoim wzrokiem, i zamieniając „świat w szkło, ukazuje nam właściwy ład i następstwo wszystkich rzeczy” (R. W. Emerson).

Gustaw Doré: Czyściec (I)

Gustaw Doré: Czyściec (I)

Na skutek osłabienia i rozluźnienia więzi z Bogiem, świat wydaje się nam coraz brzydszy. Rolą poety jest ponowne zespolenie ludzkości z naturą i wszechświatem, i – dzięki głębszemu wglądowi – pojednanie z Bogiem nawet rzeczy jemu przeciwnych i sztucznych. Dlatego wprowadza on do swojej poezji zjawiska przynoszące uszczerbek ludzkości, opiewa dzieła zagrażające środowisku, z łatwością sobie radzi z nieprzystającymi faktami. Artysta widzi, iż godzą się one równie dobrze z wielkim porządkiem, jak poszum rzeki, stogi siana. I sankcjonując ich istotę, pozwala, aby natura przyjęła ją szybko w „obręb swych żywotnych kręgów”.

Albowiem poeta posługuje się formami odpowiadającymi życiu, a nie – oddaje wyłącznie formie. W tym się przejawia jego wiedza; tylko on zna dogłębnie astronomię, matematykę i biologię, przenika prawa wzrostu roślin, lecz je stosuje jako znaki, omija czystą krawędź faktów. On zna przestworza, gwiezdne łąki, poznaje słońca i księżyce, bezdenne głębie, ludzkie mrowia, bo z każdym słowem, które wypowiada, „dosiada ich jak rumaków ducha”.

Jacques Louis David: Parys i Helena

Jacques Louis David: Parys i Helena

Poeta jest twórcą mowy, która mianuje nowe rzeczy według wyglądu lub istoty, nadaje im właściwą nazwę, i przez to wprawia umysł w zachwyt. Poeta stwarza wszystkie słowa, a jego język „to nie tylko archiwum dziejów, lecz i grobowiec muz” (R. W. Emerson). Jest to możliwe dzięki temu, iż widzi rzeczy, jest im bliski, stoi o kilka kroków bliżej niż każdy inny, niż postronny. Kiedy dusza poety osiągnie dojrzałość, oddaje pieśni i utwory, tak nieśmiertelne, tak niezmienne, nienarażone na bieg dziejów. Unoszą się one na skrzydłach nocy, szybko i nieodwołalnie gnieżdżąc się w ludzkich sercach. I ulatują nieskalane, a za nimi „podążają hałaśliwe stada krytyk, które roją się w daleko większej ilości i czyhają, aby je pochłonąć” (R. W. Emerson).

Gustaw Doré: Raj (XX)

Gustaw Doré: Raj (XX)

Dążąc potężnie w górę i zawłaszczając głębie czasu, poeta pogrąża się w nieskończonej zadumie, a myśli, które go nurtują, wypływają na powierzchnię jako „alter idem”, jako zewnętrzne strony duszy. Ta intuicja wyobraźni jest partykularnym sposobem patrzenia na świat, którego nie można się nigdy nauczyć. Jest do niej zdolny duch wszechobecny i wszechwiedzący, doskonały, który uczestniczy w zjawiskach bytu poprzez różne formy, celebrując i wyjaśniając je ogółowi. Obieg ten odbywa się w ciszy, nie znosząc obok siebie kogoś, kto mógłby go zakłócić. Prawdziwość, szczerość wyrazu, poeta osiąga wówczas, kiedy zawierzy temu tchnieniu, tej czysto Boskiej ingrediencji, która przenika wszystkie kształty i która woła o posłuszeństwo.

Bóg jest wielką siłą powszechną, z jakiej poeta winien czerpać, jeśli – bez względu na ryzyko – otworzy bramy swej istoty i „pozwoli prądom niebiańskim przepływać swobodnie przez swą duchowość”. Wówczas porwany zostanie przez bieg wszechświata, a jego mowa będzie gromem, osnową myśli, czystym prawem. Umysł wyzwoli się spod ziemskiej władzy i obierze kierunek odpowiedzi od swego niebiańskiego pochodzenia, słowa staną się zrozumiałe, przekroczą zwykłe drogi natury, połkną doczesność, pobudzą instynkt do przeniknięcia spraw najwyższych.

Jacques Louis David: Przysięga Horacjuszów

Jacques Louis David: Przysięga Horacjuszów

Lecz od natury nie można wyłudzić jej darów podstępem, a szczytne wizje jawią się prostymi i najczystszymi w ciałach szlachetnych, niezbrukanych. Milton spostrzega, że poeta liryczny „może pić wodę z drewnianego naczynia”, a Emerson dodaje: „Bo poezja nie jest winem diabelskim, lecz boskim”. Stąd też tryb życia poety ma być tak skromny, jak to tylko możliwe i poświęcony zwykłym sprawom. Jego pogoda winna być przysłowiowa, czerpiąca natchnienie z samego światła, ruchu powietrza szumu wody. Jego duch przemawiający do zeschłej kępy liści, do tataraku, złotych mleczy, zachwycający się potokiem, na wpół zatartym mdłym kamieniem, rozświetlonym przez październikowe słońce, objawia się wszystkim biednym, wszystkim bezdomnym oraz głodnym, pełnym prostoty i wyrazu.

Gustaw Doré: Raj (XXI)

Gustaw Doré: Raj (XXI)

Tak, wyobraźnia upajająca poetę nie pozostaje bez wpływu na innych ludzi. „Wydaje się, że dotknęła nas czarodziejska różdżka, która zniewala nas jak dzieci do tańców i pląsów – pisze Ralph Waldo Emerson – Jesteśmy jak ludzie, którzy z jakiejś jaskini czy piwnicy wyszli na wolne powietrze”. Wówczas świta w nas świadomość o nieśmiertelności naszej istoty, o jej tysiącznych sfalowaniach, jej uwielbieniu i miłości. W tym sensie poeci są wyzwolicielami, wolnymi na całym świecie – jak głosi tradycja brytyjskich bardów, są darczyńcami, drogowskazem. A mamy powód, by owo wyzwolenie cenić, gdyż zabłąkani, oślepieni, giniemy marnie pośród świata, nie docierając do wrót prawdy. Nie pojmujemy żadnej myśli, prócz tej, do której się zbliżamy, nie opuszczamy pęt więzienia, padamy obok swojej chaty.

Stąd też należy podążać za poetą, za wynalazcą pieśni, czynu, który spojrzeniem, zachowaniem, darzy nas nową myślą świata, niszczy łańcuchy, woła wolę. Dlatego mimo przemian świata trwają wytwory wyobraźni, które sięgają na wyżyny i nie mijają blasku prawdy, nie poprzestają na symptomach, na zewnętrzności, nagich formach, lecz przekraczają zew natury i posługują się nią poniekąd dla wyrażenia tęsknot ducha.

Jacques Louis David: Wojna Sabinek

Jacques Louis David: Wojna Sabinek

Poeta odgaduje je trafnie, nie może poprzestać, dopóki nie przedstawi swojej myśli, dopóki nie nada jej racji bytu. Pragnie ją przy tym wypowiedzieć nie fragmentarycznie, lecz całościowo i symetrycznie, nie przypadkowo a umyślnie, nie warunkowo a bezwzględnie. Jest w tym podobny do malarza, który świadomie poddaje się działaniu pewnych okoliczności na widok intrygującej postaci ludzkiej, mogącej mieć wpływ na obraz. Takoż poeta słyszy głosy, powoduje się czyimś skinieniem, coś mu nie daje spokoju, i oto czuje ze zdumieniem, że go „okrążają całe zastępy demonów”. Gdyż ściga piękność niedościgłą, ledwie dojrzaną i uchodzącą przed nim.

Gustaw Doré: Raj (XIV)

Gustaw Doré: Raj (XIV)

Zakosztowawszy atoli raz tego bezbrzeżnego eliksiru, stale go pragnie, potrzebuje, a ponieważ w takich rozbłyskach poznania zawarte są tajemne moce twórcze, pragnie je szybko przekuć w słowa, żąda utrwalić ich esencję. Stąd też rozmawia, drży i śpiewa, wygłasza zdania i nasłuchuje bicia serca jak mówca, który „staje przed drzwiami sali, aby objawić myśl jako Logos – czyli Słowo” (R. W. Emerson).

Wszystko, co się przemienia i istnieje, kroczy przed jego oczami, ukazując się jako wykładnik jego ducha, zstępuje i wstępuje parami, „jak do arki Noego, aby potem z niej wyjść do mieszkańców nowego świata”. Odtąd poeta wyrzeka się świata i jest już wierny tylko Muzie. Zrywa z epoką, obyczajami, gardzi względami i polityką, za nic ma opinię ludu, a wszystko zawdzięcza jeno Muzie. Z jej woli zaprzestaje życia wszechstronnego, egzystencji dwoistej i nieprzystojnej, i musi pogodzić się z faktem, że to inni za niego przemówią. Inni oddadzą się światowym uciechom, innych pochłonie elegancja i wytworność, a jeszcze inni dokonają interesów.

Jacques Louis David: Śmierć Seneki

Jacques Louis David: Śmierć Seneki

Poeta zaś przebywać będzie w najgłębszych zakamarkach natury, w jej zacisznym ustroniu, odległym od Parlamentu i obcym hali Giełdy. Jego dziełem pozostanie świat pełen poświęceń i najosobliwszych wyrzeczeń, jego dozgonnym towarzyszem – ustronie, jego odzieniem – mit szaleńca. Pod ich osłoną, dumną tarczą, „Pan kryje swoje najmilsze kwiecie”, nierozpoznane, niebywałe, ukołysane Jego dłonią.

Gustaw Doré: Czyściec (XIX)

Gustaw Doré: Czyściec (XIX)

I gdzie skwapliwie siąpi mżawka, gdzie szumi woda, krzyczy ptactwo, gdzie dzień i noc ocierają się o siebie plecami na rubieżach brzasku i zmierzchu, gdzie rdzawe chmury pokrywają błękit lub mroźny firmament skrzy się od gwiazd, gdzie wiodą bramy ku niebiosom i rządzi miłość, dobroć, wiara – tam przed poetą wszędzie rozwiera się piękno „użyźniające jako deszcz”.

I choćby przeszedł cały wszechświat, nigdy i nic w jego oczach nie będzie się już jawić jako nieosobliwe, bezużyteczne, pospolite. I rozedrze „ciemność swym własnym promieniem, przeskoczy krawędź horyzontu (…) jak każdy duch, ponieważ jest czystszy i ma w sobie więcej niebiańskiego światła” (R. W. Emerson).

© Andrzej Osiński

Advertisements
Published in: on 17 sierpnia 2012 at 7:05  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/08/17/poeta-jako-prawodawca/trackback/

%d blogerów lubi to: