Życie jako dzieło literackie

William Eggleston, ---

William Eggleston, —

Miłość jest przejściowym uniesieniem ducha, żywiołowym otępieniem zmysłów, które powoduje, że wszystko, cokolwiek człowiek dotychczas sprawiał bądź głosił, staje się mniej przekonujące i banalne.

 ***

Niektórzy oczekują ode mnie, abym spisał coś na kształt powieści swego życia, jednakże życie moje nie jest powieścią, którą by można oprawić, po czym ustawić w bibliotece na żer wszędobylskiego kurzu i niewytrawnych rąk profana. Moim życiem jest ten chory dziennik, na przekór drwinom i wrogości; jest on jednością, acz niezdarną, kruchą, subtelną i wiecznie niedokończoną, potrzebną po to, by egzystencja ta nie była daremną.

***

William Eggleston, ---

William Eggleston, —

Notatki, które postanowiłem udostępnić, nie są wynurzeniami przeciętności, lecz zapisem pamięci człowieka niepoznanego.

***

Nie pragnę się poddawać kanonom tak zwanej literatury współczesnej, jakie domagają się od autorów szyderstwa oraz błazeństw, jawnej pretensji i negliżu w obliczu prywatności tak ich samych, jak i bohaterów dzieła. W tym samym duchu nie zamierzam mizdrzyć się wobec krytyków i wszelkiej maści socjopatycznych guru, wielbiących miałkość i mizerię, i szukających w literackim trudzie tylko takich sformułowań, jakie pozwolą dorżnąć prawdę, przyćmić rzetelne światło przebijające się spod psychologicznego bełkotu.

***

William Eggleston, ---

William Eggleston, —

W jaki sposób człowiek może twierdzić o sobie, że jest do gruntu wolny, skoro nie potrafi przekonać drugiego, że i on także mógłby być wolnym?

***

Ludzie powinni obawiać się przede wszystkim własnej głupoty oraz jej skutków.

***

Jeżeli pierwsza próba okaże się bezowocna, należy rychło ją zwielokrotnić. Dlaczego tego nie pojąłem?

***

William Eggleston, ---

William Eggleston, —

Czy wykształcenie czyni człowieka bardziej ludzkim; lepszym, wrażliwszym, przezorniejszym? A może jest tak, że ignorancja bywa utkana z bezsensownych strzępków wiedzy, wydestylowanych jak ekstrakt przez tę lub ową instytucję: państwo, monarchię, rewolucję, Kościół? W tym sensie chlubny obowiązek szkolny byłby sposobem na pomnożenie sfery głupców.

***

William Eggleston: Memphis 1969

William Eggleston: Memphis 1969

Ludzkość nie wyciągnęła żadnych wniosków z historii, której padła ofiarą. A najjaskrawszym tego przykładem jest, iż najbardziej znane w dziejach rewolty wszczynano zawsze w imię boga – tego innego, nieznanego, bardziej szczerego, rzetelnego. A może w imię idolatrii, na której krwawym ołtarzu człowiek tak chętnie jest składany?

***

Ci, których nazbyt chętnie nazywamy światłem ludzkości, bywali czasem łuczywami, innym zaś razem kagankami, nigdy zaś pochodniami sensu stricte. Tą zaś możemy stać się każdy z osobna, o ile pozostaniemy wierni prawdzie Boga i odrzucimy stado bożków.

***

Dlaczego ludzie tak bardzo obawiają się wolności? Dlaczego pragną ją zadławić?

***

William Eggleston: Dust bells 1

William Eggleston: Dust bells 1

Naszą cywilizację zatraca nadmiar słów. Niekiedy w otchłaniach nocy zbliża się ku mnie pewna myśl, że oto pewnego ranka ludzkość obędzie się bez słów, i starczą wówczas zwykła dobroć, czystość spojrzenia, żar miłości.

***

Wolność powstaje z naszej niewinności, a tę zabrała nam nauka.

***

William Eggleston, ---

William Eggleston, — 1965

Człowiek zrodził się wolny, a oto wszędzie jest w kajdanach.

Patrik Ouředník: „Tak, pewnego ranka pojęliśmy, że ludzie się zagryzają, zżera ich nieustająca nienawiść. Nie bądźmy więc ludźmi, powiedzieliśmy sobie, bądźmy drzewami, bądźmy cieniem gałęzi, bądźmy śladami. Bądźmy nadzy, załóżmy świat nagich, bądźmy przejrzyści i wolni od strachu”.

***

Nie uznaję żadnej formy wojny, zarówno tej agresywnej, jak i obronnej, podjętej w słusznej sprawie, którą tak często zwie się ojczyźnianą. Czy wolny człowiek ma ojczyznę? Czyż jego jedyną ojczyzną tu na ziemi nie jest jego wolność?

***

William Eggleston, --- 1975

William Eggleston, — 1975

Nienawiść do człowieka będąca przez wieki prostym odzwierciedleniem nienawiści do ludzkości, przyjęła w naszych czasach bardziej postępowy wyraz i uchodzi obecnie za przejaw miłości. Szczęście istoty ludzkiej przestało być albowiem jej szczerym prawem i stało się obowiązkiem; o tym w każdym razie próbuje się nas przekonać.

***

William Eggleston: Dust bells

William Eggleston: Dust bells

Jestem bardziej podatny od innych i z pewnością niektóre obrazy, które przenicowały moją świadomość, mógłbym przedstawiać z większą atencją i patetyzmem właściwym twórcom, pragnącym w swojej transmisji zwrócić uwagę na coś, co postrzegają za ważne. Ich przekaz przyjmuje formę informacji, inscenizacji, przedstawienia; staje się tym, co starożytni Grecy pojmowali za najsposobniejsze dla uraczenia ludzkiej duszy. Jakież to podłe i niegodne! Bo też z jakiego powodu proporcjonalna i wdzięczna postać wypowiedzi łacno góruje nad tą inną, ważniejszą w treści, lecz niezdarną? Niestety, ludzkość tego oczekuje.

***

Moje życie stało się moim głównym dziełem; niestety ono trwa latami, podczas gdy dzieło tylko chwilę.

***

William Eggleston: Troubled waters

William Eggleston: Troubled waters

Człowiek wolny jest zbyt nieobliczalny; mógłby odrzucić usługi społeczeństwa, powołanego po to, aby mu służyć…

***

Są tacy, którzy postrzegają nienawiść jako przejaw bardziej gorącej i sprawiedliwszej formy życia, sądząc przy tym, że miłość i predylekcja do wolności bez niej się nie obędą. W każdym razie nie obędą się bez nienawiści do tych, którzy nas z niej ograbiają.

***

William Eggleston: Lady in yellow

William Eggleston: Lady in yellow

Patrik Ouředník: „Życie człowieka to zeszyt, w którym zapisujemy swoje przypadki”.

Młodość odżywia się nadzieją innych czasów, w starości okres ten postrzegamy z kolei jako najszczęśliwszy, w każdym razie szczęśliwszy od czasów, które nigdy nie nadeszły. A w gruncie rzeczy spala nas nadzieja, która jest taka beznadziejna, i tak nużąca i nieznośna. I oto przywykliśmy już do rozczarowania i spowszednienia wszystkich odczuć.

***

Czy zrozumienie zła uczyni człowieka bardziej przezornym? Czy go uczyni silniejszym w obliczu śmierci?

***

William Eggleston, ---

William Eggleston, —

Dlaczego my tak bardzo nie potrafimy na siebie trafić? Co nas rozdziela? Co czyni człowieka tak nieprzejednanym, niedostępnym? Jak to możliwe, że nie stajemy się sobie bliżsi, wierniejsi? Dlaczego ludzkie i czysto naturalne pragnienia unicestwiamy w sieci automatycznych przyzwyczajeń, reguł? „My – bezwolne kukły wypełnione trocinami i niewolniczą uległością” (P. Ouředník).

Jak to możliwe, że człowiek nie umie słuchać drugiego człowieka, a cała rozmowa jawi się grą pozorów, sekwencją pustych i źle wyćwiczonych odruchów, które kpią po równi z rozumu i uczuć?

***

William Eggleston: Morton

William Eggleston: Morton

Z chwilą, kiedy ludzkość przestanie się bać, zacznie dochodzić swoich praw.

***

Unikam współczesnej literatury, acz nie unikam pisania, z pewnością dlatego, że w tej literaturze tkwi zakłamanie, podczas gdy w pisaniu ujawnia się prawda. Kto pisze, bada własne wnętrze i wyławia zeń właściwe słowa, kto zaś uprawia literaturę – tylko je szumnie gromadzi. W gruncie rzeczy literatura jest sposobem na to, aby uniknąć stawienia czoła pisaniu, jak przed nim umknąć, jak zawikłać. Umożliwia ona rozliczne intrygi, fałszywe namiętności i nieprawdziwe uczucia, w których schronienia szuka pustka, słowa tak obojętne, jak kłosy żniwiarzowi.

Albowiem tylko ten, co żył prawdziwie i cierpiał całym swoim sensem, może pisanie ubrać w słowa, może w nie tchnąć nowego ducha, by służyć innym, by się oddać.

***

William Eggleston: Dust bells

William Eggleston: Dust bells

Od kilku tysięcy lat filozofowie i uczeni doskonalą i formułują swoje teorie, poszerzając nietrwałe granice wiedzy, aby ulepszyć ten nasz świat. Tymczasem świat staje się mniej zrozumiały i niepojęty w swoim sensie, a na dodatek bardziej bolesny. Pytanie: dlaczego?

***

Gdyby ludzkość odznaczała się nieco większym rozsądkiem, pojęcie wojny byłoby dzisiaj zapomniane.

***

William Eggleston, ---

William Eggleston, —

Wszystkie nasze wyobrażenia śmierci są nieadekwatne i dziecinne. Niektórzy ludzie wyrażają przekonanie, iż człowiek nigdy nie umiera, inni z kolei ripostują, iż śmierć jest niczym, nie istnieje, bo przecież nawet nie żyjemy. Lecz nie są to rozwiązania właściwe, wprost przeciwnie. Skoro życie jest ze swej natury śmiertelne, to śmierć – nieśmiertelna, i w tej nieśmiertelności jeszcze z nas szydzi.

***

Anarchiści w swej naiwności sądzą, że problem ludzkiej wolności zostanie rozwiązany z chwilą, kiedy nauka odkryje wszystkie prawa natury. Gdy zostaną zbadane, wówczas te pozostałe, będące zawsze w sprzeczności z prawami natury, jako nieodwołujące się do rzeczywistych potrzeb człowieka, okażą się ponoć niepotrzebne. I to rozwiąże cały problem.

***

William Eggleston: Los Alamos

William Eggleston: Los Alamos

Są tacy, którzy kochają wszystkich ludzi w ich niedoskonałym człowieczeństwie, i tacy, którzy kochają w ludziach to, kim oni mogliby być.

***

Niektórzy traktują życie jak wielki teatr, który można opuścić w samym środku przedstawienia, a nawet trzasnąć ostro drzwiami, mimo iż reszta publiki zdaje się całkiem ukontentowana.

***

William Eggleston: Dust bells

William Eggleston: Dust bells

Uczciwość powinna być wynikiem wiary w Boga, a nie wiary w człowieka.

***

Jakimś prawem chcą mi przyznać prawa…

***

Patrik Ouředník: „Bożki są wytworem społeczeństwa. Należy im ofiarować świadomość i wolę”.

Filozofowie i naukowcy nowożytni pragną ograbić czytelnika z wolnej woli, w imię tego czy innego bożka, w imię wolności lepszej i ważniejszej.

Bożek wymaga posłuszeństwa, ale na tym nie koniec. Ofiara z bytu jednostkowego nie wystarcza i jest postrzegana za najnędzniejszą. Należy oddać życie innych – raz w imię rasy lub cywilizacji, innym razem na chwalę króla, na ołtarzu ojczyzny, dla jedynego, właściwego boga. Imiona zmieniają się jak na karuzeli, równie niestałe są żądania; czasami stoi za nimi naród, kiedy indziej Rozum lub Wola, zwłaszcza zajadła Wola Ludu. Zaprawdę, bożki noszą tysiące imion, nieraz najbardziej prostoduszne: Co powie sąsiad, co sąsiadka? Dlaczego z nami się nie zgadzasz? Lecz są bezwzględne w swojej żądzy i pragną zdławić, unicestwić. Pragną z człowieka zrobić nic.

© Andrzej Osiński

Zdjęcia z Internetu: http://www.egglestontrust.com/

Reklamy
Published in: on 10 września 2012 at 11:00  Dodaj komentarz  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/09/10/zycie-jako-dzielo-literackie/trackback/

%d blogerów lubi to: