Życie jako pielgrzymowanie

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

François Mauriac: „Chrystus chce, aby grudka błota dotknęła oczu ślepca, którego uleczy”.

Pan codziennie zarzuca w morze sieć i wydobywa ją napełnioną ludźmi, ale nie ich duszami, lecz istotami z krwi i kości. Chrystus wzywa do siebie wszystko, cokolwiek w nas się przejawia: pokłady wspomnień i zwątpienia, rozpacz i przywiązanie do miejsca, zdarzeń; uczucia tlące się wraz z istotami, przez które żeśmy cierpieli albo kochali, obojętnieli; domy i krajobrazy, pragnienia, żądze i obawy.

On w nas nie dokonuje rozdziału i uczuć tych nie sortuje; niczego nie ujmujący, akceptujący bezmiernie, zanurza nas w rzece Łaski, każdego w swojej całości, jej cielesności oraz duchu. Oto jest Jego ciało i oto krew Jego najświętsza.

***

Thomas Cole: Teraźniejszość

Thomas Cole: Teraźniejszość

Pierwszym odruchem wiary cierpiących ciał, które zostały zranione przez grzech, jest przybycie. To już jest dużo.

***

Należy odnaleźć Boga w każdej okoliczności i w najdrobniejszym wydarzeniu. Szukając Go zaś w nauczycielach, nie powinniśmy zapominać, że najlepszym z nich jest konieczność, jest zdarzenie.

***

Robert Doisneau: Zakochani w Paryżu, 1950

Robert Doisneau: Zakochani w Paryżu, 1950

Najwyższym sprawdzianem naszej wiary jest tylko życie codzienne.

Tak tedy wiara, jeżeli nie towarzyszą jej dobre uczynki, martwa jest sama w sobie” (Jk 2,17).

***

Po przełomie, jakim jest każde nawrócenie, winny nastąpić miesiące, jeśli nie lata milczenia. Tak samo gdzie indziej, wymaga się czasu próby, aby zatwierdzić cud.

***

Bóg pozostając w każdym człowieku, sprawia, iż nigdy przed Nim nie umkniemy, nawet zamykając się szczelnie w sobie.

***

Thomas Cole: W blasku księżyca

Thomas Cole: W blasku księżyca

Miłość nie lekceważy nikogo i niczego, co dopomaga jej tylko wzrastać.

***

Prawda przyszła na świat dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy przezwyciężyli ciało.

Lekarza potrzebują chorzy, a nie ci, którzy się dobrze czują” (Łk 5, 31).

***

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

Bracia odłączeni w wierze – pokażcie, gdzie są początki waszych kościołów?

***

Człowiek na ziemi jest jeno przechodniem, ptakiem wędrownym przemierzającym pustkowia. Czy w pogoni za uciechą, czy też w poszukiwaniu Łaski, ciągnie niezmiennie w gromadzie, a każde z obranych miejsc dostarcza jednym wyłącznie przyjemności, innym – jakąś pociechę i umocnienie dla duszy.

W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy potomkami tych średniowiecznych pielgrzymów, którzy całymi grupami, z najlichszych zakątków Europy napływali do grobu św. Jakuba w Composteli.

***

Thomas Cole: Powrót

Thomas Cole: Powrót

Boże Narodzenie. Oczekiwałem w kolumnie wiernych, aż doszedł do mnie ksiądz, który z kielichem w dłoni posuwał się wzdłuż zwartego szeregu głodnych. Pan, który w Galilei uzdrawiał chorych jednym dotknięciem swego płaszcza, zstępował teraz w te same ciała, trawione życiem, przekształcone. Przychodzili o stałych porach, i ta nieprawdopodobna a zarazem realna oczywistość, ta niedosiężna pokora Boga, znów dotykała cały tłum.

Tak tedy stałem w zacienionym kącie i spoglądałem w stronę ołtarza, a w moim sercu budziło się to dobrze znane uczucie zaufania, miłości i bezpieczeństwa, które odczuwa dziecko garnące się do matki i nieznające teorii Freuda. I przestawałem zapierać się siebie, ja – ten maluczki dążący do Królestwa.

Zaprawdę mówię wam: jeśli ktoś nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie doń” (Mt 10,15).

***

Robert Doisneau: Rue Mouffetard

Robert Doisneau: Rue Mouffetard

Niewielu zostało wezwanych, aby wstąpili na stos, albo oddali głowę w ręce kata, ale wielu otrzymuje wypełniony po brzegi kielich, z którego gorycz piją kropla po kropli.

Pius XII: „Nie tylko bowiem krwi rozlewem wydajemy Bogu świadectwo naszej wiary, ale i mężnym a wytrwałym opieraniem się pokusom oraz wielkoduszną ofiarą z siebie i ze wszystkiego, co mamy, złożoną Temu, który tu jest naszym Stwórcą i Odkupicielem”.

***

Istnieją pielgrzymki, które przyciągają tłumy, są i takie, które pociągają wyłącznie chrześcijan żądających dla siebie krzyża, ale są bo pielgrzymki jednostek, i „człowiek powraca do ławki, do drzewa, jemu tylko znanego” (F. Mauriac).

***

Thomas Cole: Widok na White Mountains

Thomas Cole: Widok na White Mountains

Tomasz a Kempis ostrzega nas przed pochopnością do pielgrzymek, jako zrodzoną ze słabo uregulowanej wiary, z poszukiwania trwałych znaków, nadprzyrodzonych, niebanalnych.

Wszyscy dzielimy pragnienie wsunięcia ręki w nagie rany.

***

Robert Doisneau: Foxterrier

Robert Doisneau: Foksterier

Osoba bardziej uduchowiona od innych będzie mniej skłonna do zbiorowego pielgrzymowania w tłumie. Dusza kontemplacyjna posiadła to, do czego inni się uciekają i za czym tęsknią w sanktuariach.

***

Ciekawość jest tym, czego powinniśmy wystrzegać się nade wszystko. Bóg pozostawia pytania bez odpowiedzi, a jeżeli odpowie, to w porze przez siebie wyznaczonej i na swój sposób, tak niejasny, by Jego miłość mogła objawić się naszym oczom w świetle przyćmionym, rzekłbyś – niedostatecznym, a główna rola przypaść wierze.

***

Większość pielgrzymów nie prosi Boga o znak z niebios. Przeciwnie, to oni dają Stwórcy świata znak dobrej woli, symptom wiary.

***

Thomas Cole: Kampania rzymska

Thomas Cole: Kampania rzymska

Tak zwana pełnia życia to tylko jeden jego okres, i to zazwyczaj nader krótki.

***

Czystość serca jest dla większości istot ludzkich nieosiągalna, dlatego udają one, że rzecz jest mało znacząca.

***

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

Współczesne społeczeństwa nauczyły obywać się bez Chrystusa, za co zyskały w duszy pustkę.

***

Żywi pozostający na powierzchni i zabiegający wokół swych interesów, tylko stopniem zepsucia różnią się od tych pobratymców, których się grzebie tu i ówdzie.

***

Chrześcijaństwo jest kształtowaniem normalności. Bo w Chrystusie każda istota ludzka, bodaj najbardziej nędzna, może osiągnąć arcydzieło harmonii i równowagi. Do jej ukształtowania posłużą nawet zboczenia i fobie, a jest ona jedyna i nie można jej mieszać z żadną inną.

***

Thomas Cole: Krajobraz ze zrujnowaną wieżą

Thomas Cole: Krajobraz ze zrujnowaną wieżą

Przyjdzie dzień, w którym trud człowieczy doszczętnie zniszczy ciało i Bóg zażąda od nas duszy, którą nam przydał gdzieś w zaraniu. Oby nie była nam dana na próżno!

***

Albowiem Syn Człowieczy po to przyszedł, aby ratować to, co zginęło” (Mt 18, 11).

A jeśli my wszyscy, nawet pozornie najwierniejsi, należymy tylko do tego, co było zginęło?

***

Robert Doisneau: L'Aéroplane de Papa, 1934

Robert Doisneau: L’Aéroplane de Papa, 1934

Zbyt gorliwie oglądamy się na tak zwanych przedstawicieli zdrowego rozsądku, oczekując od nich bezstronnego konsylium. Podchodzimy do nich jak można najbliżej i przyznajemy im z góry słuszność.

***

Niezależnie od tego, z jakiego środowiska się wywodzimy, i jaka stoi za nami kultura, bez względu na nasze skłonności: bardziej moralne czy występne, musimy udzielić odpowiedzi na pytania, które kształtują się za naszymi plecami – czy Bóg istnieje i czym jest życie, czym jego proces, dobro, zło…

Każda egzystencja, nikczemna czy wzniosła, jest dopełnieniem owych kwestii, a brak odpowiedzi też jest tu odpowiedzią.

Thomas Cole: The Voyage of Life. Childhood

Thomas Cole: Podróż życia – Dzieciństwo

François Mauriac: „A jednak chciałbym być jednym zgubionym głosem w tym niezmiernym chórze, jedną kroplą w tym morzu, które Bóg przyciąga do siebie”.

© Andrzej Osiński

Zdjęcia z Internetu

Reklamy
Published in: on 4 października 2012 at 9:12  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/10/04/zycie-jako-pielgrzymowanie/trackback/

%d blogerów lubi to: