Poeta i złoty cielec

Emil Nolde: Zesłanie Ducha Świętego

Emil Nolde: Zesłanie Ducha Świętego

François Mauriac: „Pisać – to oddawać samego siebie”.

Poeta jest tworzywem swoich własnych wierszy, oddaje przekonanie, że istotą sztuki jest „tworzenie ze swej wewnętrznej ziemi i ze swego wewnętrznego nieba” nowego lądu i nowych niebios, w których pierwotna substancja ducha zostaje przetworzona i nie jest już rozpoznawalna. Poeta tkwi we własnym dziele, i pewne przenikliwe umysły potrafią go w tym dziele wykryć, dostrzec prawdziwą twarz autora ukrytą w wytworach jego wyobraźni, tak jak mistycy dostępują Boga w widzialnym świecie obrazów i cieni.

***

Emil Nolde: Rozmowa

Emil Nolde: Rozmowa

Pisarz nie zadowala się odmalowywaniem realnego życia, on usiłuje odtworzyć wrażenia, jakie w nim to życie wzbudza; nie ogranicza się do przekazywania nagich faktów, lecz stara się ze wszystkich sił wyrazić uczucia, jakie w nim te fakty wywołują, pragnie wyrazić samego siebie.

***

Filozofia operuje zniechęcającymi aluzjami, a każdy system filozoficzny zakłada świetną znajomość wszystkich uprzednich. I podczas gdy filozofowie zajmują się zjawiskami o charakterze ogólnym, literatura koncentruje się na jednostce. Jest ona kolekcją pewnych typów, a każde dzieło literackie stanowi autonomiczne studium jakiegoś uczucia. Tak więc w tym nieprzebranym tłumie postaci nie sposób nie znaleźć istoty do nas podobnej.

***

Emil Nolde: Trzy głowy

Emil Nolde: Trzy głowy

Klasycy literatury, jak udowadnia Mauriac, nawet jeżeli odznaczali się skłonnościami wolnomyślicielskimi, odróżniali dobro od zła zgodnie z nauką chrześcijańską i na podstawie takiego rozróżnienia osiągali prawdziwe poznanie człowieka. Tymczasem zniszczyliśmy w sobie tą znaną prawdę Bożą i obaliliśmy trybunał sumienia, a każdy z autorów oferuje obecnie jakieś osobne panaceum, które się pleni wyżej niż wiara.

***

Emil Nolde: Starzec i bożek leśny

Emil Nolde: Starzec i bożek leśny

Chrześcijańska umiejętność rozróżnienia dobra od zła zmuszała pisarzy do stosowania jednolitego kryterium przy ocenie wykreowanych przez siebie bohaterów. Rozróżnienie to straciło jednak swoją moc obowiązującą i wszystko znalazło się pod znakiem zapytania. W miejsce indywidualnego człowieka pojawiła się nagle masa ludzka, przestała istnieć także jedna prawda, kreując prawdy oderwane i konkurujące ze sobą. Chrystusowy rachunek sumienia, skłaniający do odrzucenia zgubnych skłonności, został zastąpiony indywidualnym kształtowaniem własnej osobowości, nie domagającym się żadnych wyrzeczeń czy ograniczeń.

***

Poeta jest istotą szczególnie wrażliwą, i gdyby nie podtrzymywały go na duchu czyjeś wyrazy uznania i czyjeś przyjazne dłonie, z łatwością mógłby na wszystko zobojętnieć.

***

Emil Nolde: Kobieta w czerwonej sukni

Emil Nolde: Kobieta w czerwonej sukni

To, czym jestem w jakiejś mierze różni się od tego, za co uchodzę w oczach innych. Obym nie uległ pokusie zmierzenia tej różnicy!

***

Poeta potrafi się zręcznie maskować; bywa w swoim utworze zarazem wszędzie i nigdzie, a przecież pewne zewnętrzne szczegóły, pozornie niejednoznaczne i błahe, zdradzają wszystkie jego tajemnice.

***

Emil Nolde: Dwie kobiety

Emil Nolde: Dwie kobiety

Wyrafinowany artysta przemawiający na temat innych, myśli właściwie wyłącznie o sobie i ślizga się po powierzchni, pragnąc uniknąć niebezpiecznego zagłębiania się w temat.

***

Chociaż krąg moich czytelników jest ewidentnie ograniczony, swymi wynurzeniami dałem im prawo do niedyskrecji, upoważniłem ich do wstępu do mojej duszy.

***

Można nawracać się nie odchodząc od chrześcijaństwa.

***

Katolicyzm wydobywa z istoty ludzkiej to, co nie może z niej wyjąć żadna inna nauka.

***

Emil Nolde: Łąka majowa

Emil Nolde: Łąka majowa

Chrystus będący samą sprawiedliwością nienawidzi niesprawiedliwości, i wszystko, co słusznie ludzie oskarżają, zostało już przed wiekami potępione przez Boga.

***

Śmierć wplata się w każde ludzkie życie jeszcze na długo przed samym zgonem, tak jak „przypływ oceanu porusza wody wielkich rzek daleko przed ich ujściem” (F. Mauriac). A jednak instynkt każe człowiekowi uciekać od wizji swego przyszłego końca.

***

Emil Nolde: Ukrzyżowanie

Emil Nolde: Ukrzyżowanie

Krzyż jest bezsporną oczywistością; wystarczy otworzyć oczy, aby zobaczyć jak na nas czeka. Jest niewzruszonym elementem naszej wiary, te dwa kawałki drzewa położone jeden na drugim, przybierające tyle różnych form, ile istnieje indywidualnych przeznaczeń. Każdy krzyż jest utworzony na jednostkową miarę; trzeba na nim rozpostrzeć ramiona dobrowolnie bądź pod przymusem, w głuchej nienawiści i buncie albo w miłości i pokorze. Drzewo bez liści, nagie drzewo, na którym poniósł śmierć sam Bóg.

***

Przywilejem twórcy jest wyrażanie swego osobistego cierpienia, jego wyjątkowych i indywidualnych cech, które stanowią o jego stylu, nadając mu jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny ton, odrębne, unikalne brzmienie.

***

Emil Nolde: Wielki wróg

Emil Nolde: Wielki wróg

Chrystus, gdyby zechciał, mógłby bez trudu zstąpić z krzyża, ale my – istoty przez Niego wykreowane – nie możemy się oderwać od tego drzewa, na którym przyszliśmy na świat, i które wzrastało jednocześnie z nami, rozpinało się na miarę naszych ramion. Młodość go jeszcze nie odczuwa, lecz ciało stopniowo przybiera na wadze i coraz ciężej zwisa na gwoździach. Jak wiele czasu musi upłynąć, zanim zdamy sobie sprawę, iż urodziliśmy się już ukrzyżowani! My, dezerterzy krzyża.

***

Emil Nolde: Włóczędzy

Emil Nolde: Włóczędzy

Jedynym staraniem ludzi jest ucieczka od dręczącego cierpienia, szerokie omijanie krzyża i nieprzyjmowanie do wiadomości jego istnienia. Jest to ucieczka przed samym sobą, usiłowanie zatracenia siebie. Tymczasem to nasze cierpienie nadaje nam indywidualne oblicze, ono wyznacza i utrwala na wieki nasz kształt.

***

Ci, którzy dźwigają krzyż, dźwigają w istocie samych siebie.

***

Wszelkie uzależnienia, z narkomanią na czele, są jedynie próbą otworzenia furtki cierpieniu, paradoksalną ucieczką od krzyża. Jest to granica, którą uciekinierzy bezustannie przekraczają, aby odnaleźć złudną nadzieję jedynego pokoju.

***

Emil Nolde: Ciemny pejzaż

Emil Nolde: Ciemny pejzaż

Jestem człowiekiem ukrzyżowanym mimo woli, nienawidzącym od czasu do czasu mojego krzyża i przez krzyż ten ustawicznie niepokojonym. I może będzie tak, że ten krzyż odniesie zwycięstwo dopiero na łożu śmierci.

***

Brnięcie w grzech nie jest ucieczką od chrześcijaństwa – jest być może związaniem się z nim jeszcze silniejszymi więzami.

***

Emil Nolde: Para w kostiumach

Emil Nolde: Para w kostiumach

Grzesznik i święty są awersem i rewersem mechanizmu chrześcijaństwa, dwoma w równym stopniu integralnymi jego składnikami.

***

Pragnę pisać teksty nie rezygnując z nieba, i osiągnąć niebo, nie rezygnując z pisania tekstów.

André Gide: „Wygodny kompromis, który pozwala kochać Boga, nie tracąc z oczu Mammona”.

***

Uczucie przemijania to bodaj najbardziej uporczywa obsesja dręcząca ludzkość. Tymczasem przemijanie urzeka właśnie swoją przemijalnością.

***

Emil Nolde: Błękitne morze

Emil Nolde: Błękitne morze

W środkowym punkcie życia, kiedy człowiek znajduje się w połowie swojej ziemskiej wędrówki, śmierć przestaje być zawodowym ryzykiem, „stawką w grze miłości i przypadku”, a staje się nieuchronnością wiodącą ciało w mrok.

***

Nie ja sam jestem ważny, ale dzieło, którego składniki są we mnie zawarte.

***

Emil Nolde: Komedianci

Emil Nolde: Komedianci

Świat brzydzi się ludźmi, którzy zostają chrześcijanami wbrew sobie, ale świat nie poznał ich dramatu polegającego na niemożności dokonania wyboru, na ugrzęźnięciu w połowie drogi na zboczu góry Tabor, na niezdolności ani do wycofania się, ani do wyruszenia naprzód.

***

Ludzkość wygłasza niekończącą się mowę, do której geniusz wnosi za każdym razem jakąś intratną ideę.

***

Twórca rezygnujący z pisania, czyni to najprawdopodobniej dlatego, że już nic nie ma w swoim wnętrzu, wyschły soki jego oryginalności, pozostaje mu wyłącznie możliwość naśladowania i powtarzania samego siebie.

***

Emil Nolde: Groteskowe figury

Emil Nolde: Groteskowe figury

Poeta jest człowiekiem, który nie chce pogodzić się z samotnością, skłania się do ucieczki ze swojej wewnętrznej pustyni, a każdy utwór literacki jest na tej pustyni krzykiem, ptakiem wysłanym, by osiąść na ziemi, butelką wrzuconą w morze. Poeta pragnie być usłyszanym, nawet przez jedną tylko duszę. W istocie nie ma dlań nic pilniejszego, aniżeli dotarcie do ludzi, zwłaszcza do tych, którzy poddają się jeszcze wpływom i sterowaniu, do serc najmłodszych i wrażliwych, które się jeszcze wahają i które nie przybrały swego ostatecznego kształtu. Poeta pragnie wycisnąć swój lekki ślad na tym mięknącym jeszcze wosku i tchnąć swego ducha w istoty, które będą przebywać na świecie wówczas, kiedy on będzie już nieobecny. Bo chociaż tworzy po to, by uciec od samotności, by znaleźć trop do innych istot, samo odkrycie tej drogi mu nie wystarcza; on pragnie upodobnić je do siebie, ukształtować je na własny obraz i podobieństwo, „przetrwać w nich po swoim zgonie”. Niech pozostanie po nim przynajmniej jedna karta, jedna pospiesznie wiązana książka, i niech za setki lat czyjeś nieskażone znużeniem usta rozbrzmiewać będą pieśnią, którą poeta utworzył.

***

Emil Nolde: Para w fiolecie i żółcieni

Emil Nolde: Para w fiolecie i żółcieni

Novalis: „Charakter człowieka jest jego przeznaczeniem”.

Zbieram swój własny miód na sposób pszczoły przechodzącej cierpliwie z kwiatka na kwiat, z jednej teorii na inną, i czerpię sobie z nich każdej to, co mi właśnie odpowiada. Uparcie szukam siebie w książkach tak długo, aż się odnajdę. Przetwarzam je na miarę własnego serca i tworzę z nich nowy materiał, i wyprowadzam z nich wnioski, które mają dla mnie wyłącznie znaczenie.

***

Poeta jest nie tylko obserwatorem, ale i twórcą życia fikcyjnego. Nie ogranicza się on do obserwacji egzystencji, ale ją tworzy na nowo, wydając na świat żywe istoty. Utożsamia się z nimi do stopnia, w którym on sam się nimi staje.

***

Emil Nolde: Nad brzegiem

Emil Nolde: Nad brzegiem

Nie tworzy się tekstu, jaki się zamierzyło, ale pisze się słowa, na które się zasłużyło.

***

Chrześcijaństwa nie trzeba odkrywać, ale musi się je odzyskiwać wciąż na nowo.

***

Emil Nolde: Przebieralnia

Emil Nolde: Przebieralnia

Jeśli się weźmie pod uwagę tysiące duchowych zmartwychwstań, które w każdej chwili dokonuje łaska, zmartwychwstanie Łazarza wydaje się zupełnie zwykłym cudem.

***

Chrystus nie chce pozostawić nam wolności, abyśmy nie stali się niewolnikami zmysłów. Rozrywa on krąg skłonności odziedziczonych i nabytych, podsyca i podtrzymuje ogień łaski wbrew niewygasłym namiętnościom.

***

Dziecinne troski przeżywane w szkole i na podwórku kryją w sobie zalążki wszystkich późniejszych cierpień.

***

Emil Nolde: Wezbrane morze

Emil Nolde: Wezbrane morze

Tak, jak wiek dojrzały istnieje już w nasieniu młodości, a młodość rysuje się w ziarnach dzieciństwa, tak nasza zbrukana dojrzałość zawiera w sobie wszystkie składniki starości.

***

Emil Nolde: Wielki ogrodnik

Emil Nolde: Wielki ogrodnik

Ludzie, którzy szukają w religii wygody i łatwej pociechy, cisną się do niej gromadnie i oblegają przedsionki, nie mogąc nigdy przekroczyć progu. Życie duchowe jest bowiem przygodą nader groźną, z którą nie należy igrać. Ma ono swoje wymagania, których nie znamy, żąda ono namiętności płomiennej i oszalałej, w porównaniu z którą zwykłe uczynki człowiecze są nieznaczące.

***

Ludzie uleczeni cudem z przypadłości i schorzeń duchowych, nie otrzymują zaświadczeń od specjalistów, jakie „wystawia się tym, którzy zostali uleczeni w Lourdes ze schorzeń cielesnych” (F. Mauriac).

***

Emil Nolde: Mężczyźni i kobiety

Emil Nolde: Mężczyźni i kobiety

Bóg nie domaga się, abyśmy miłowali wyłącznie Jego –  On żąda tylko, aby nasza miłość bezbrzeżnie zawierała się w Jego miłości.

© Andrzej Osiński

Published in: on 26 Styczeń 2013 at 9:20  Dodaj komentarz  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2013/01/26/poeta-i-zloty-cielec/trackback/

%d bloggers like this: