Dziennik Claudela (III)

Gustaw Doré: Piekło

Gustaw Doré: Piekło

A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło»” (J 6,12), aby nie rozproszyły się nadaremno cząstki nauki chrześcijańskiej pozostałe u agnostyków i protestantów.

***

Claudel porównuje postęp, który robimy dzięki własnym wysiłkom do pracy wioseł, a rozwój, który zawdzięczamy interwencji Ducha Świętego, do pracy żagla. Przyrównuje Pismo święte do negatywu, który prześwietlony światłem wiary, odbija na duszy ludzkiej pozytyw.

***

Gustaw Doré: Dante

Gustaw Doré: Dante

Człowiek mógł się rozgościć w raju wyłącznie pod warunkiem, że wyrzeknie się wiedzy o różnych sprawach, i że nie będzie kontemplował zła, ani się w nim rozsmakowywał. A jednak drzewo poznania dobrego i złego nieustannie kusi pielgrzymujących do raju i łudzi swoim szczególnym aromatem.

***

Wiedza odpowiada na pytanie „jak”, a więc odwraca się od Stwórcy, pragnie spoglądać na stworzenie, podczas gdy Bóg nie chce, aby na nie patrzono, gdyż ciekawość „jest zamachem na wstydliwość Bożą”. (więcej…)

Published in: on 16 Marzec 2013 at 9:22  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Antychryst mistrza Sołowjowa

Włodzimierz Sołowiow

Włodzimierz Sołowjow

Jego jasny umysł ukazywał mu zawsze prawdę tego, w co trzeba wierzyć, jak Dobro, Bóg, Mesjasz. On wierzył w to wszystko, ale kochał tylko siebie samego” (Włodzimierz Sołowjow). „Gdyby wszystko, co tu na tych niezliczonych kartach papieru i pergaminu skreślono, przeniknęło w należytym porządku do twego mózgu, wiedziałbyś wszystko, mógłbyś wszystko, byłbyś panem przyrody, twórcą rzeczy, trzymałbyś świat w dwóch palcach ręki” (Anatol France).

***

Antychryst wierzy w Boga, ale w głębi duszy świadomie przedkłada siebie nad Niego. Wyznaje wiarę w wyższe dobro, jednak wszechwiedząca Opatrzność dostrzega, że człowiek ten skłania swą głowę przed potęgą zła, nie przez nikczemność niskich uczuć ani przez namiętności, nie nawet przez bezczelną żądzę władzy, lecz przez zakosztowanie w miłości własnej. Nie jest ona dlań mimowolnym instynktem lub nieświadomym stanem duszy; to jego wyjątkowy talent, jego szlachetność oraz piękno, produkujące udatne dowody wstrzemięźliwości i miłosierdzia, bezinteresowności i ascezy, spirytualizmu i filantropii.

Gustaw Doré: Piekło XXXII

Gustaw Doré: Piekło XXXII

Czuje się on nadmiernie obsypany darami Bożymi, widzi w  nich dowody szczególnej łaskawości nieba względem swojej osoby. Jakże zatem może nie wierzyć, że jest drugim po Bogu, jedynym w swoim rodzaju Synem Bożym? I ta świadomość wywyższenia nie przejawia się bynajmniej w pokorze i moralności wobec świata, tylko przeciwnie – w przywilejach, jawnym pierwszeństwie wobec bliźnich. Na koniec rozumuje tak: >Wyjątkowość Chrystusa polega na tym, iż przyszedł on przede mną, uprzedził mnie w porządku czasu, jednak to ja, jako zjawiający się później, zajmuję wyższe miejsce w porządku idei. Przychodzę w zakończeniu czasów, jako ostatni, już po dziejach, dlatego jestem ostatecznym i doskonałym zbawcą świata. Jezus był tylko poprzednikiem, czcigodnym, lecz o niepojętej moralności, a jego niedwuznaczne posłannictwo polegało wyłącznie na tym, aby lud przygotować na moje przyjście<. (więcej…)

Published in: on 27 Październik 2012 at 11:08  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Poeta jako prawodawca

Jacques Louis David: Safona

Jacques Louis David: Safona

Szczęśliwy jestem, bo w sercu mam ogień / I wszystkie moce rozpalone piekła; / Uspokojenie w tym znajduję błogie. / Tak żyję płonąc, a o resztę nie dbam” (Petrarka)

Śpiew – jak ty uczysz – to nie jest żar pragnień, nie poryw – ku jeszcze dosiężnym brzegom. Śpiew to istnienie. Bogu śpiewać lekko” (Rainer Maria Rilke).

***

Gustaw Doré: Czyściec (II)

Gustaw Doré: Czyściec (II)

Poeta jest heroldem Piękna, jest jego reprezentantem. Wśród ludzi niedoskonałych, przemijalnych reprezentuje on człowieka doskonałego i uszczęśliwia obfitością świata. Poeta czci geniuszy, którzy złożyli się na jego nieodpartą indywidualność, czerpie z tego samego ducha, co oni, zanurza się w źródłach natury, na której przepych spogląda z miłością. Stoi on pośród współczesnych sobie odosobniony przez swą prawdę, przez swoją sztukę i swój kunszt, ale pociąga innych za sobą, porywa ich pięknem tej prawdy, dla której wszyscy ludzie żyją, i w której tak potrzebują się wypowiedzieć. „Każdy człowiek jest tylko w połowie sobą; drugą jego połowę stanowi jego wyraz” (R. W. Emerson). (więcej…)

Published in: on 17 Sierpień 2012 at 7:05  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Narcyz w poszukiwaniu Raju

Gustave Doré: Marco Lombardo

Gustave Doré: Marco Lombardo

André Gide: „Wszystko zostało już opowiedziane, ale ponieważ nikt nie słucha, trzeba zawsze zaczynać od nowa”.

Narcyz nie zna już brzegu ani źródła; nie zajmuje go głębiej przemiana ani odbicie kwiatu dnia. Narcyz rozmarzony i wyodrębniający się z szarości, jest sam dla siebie, jest mną samym. Pośród bezużytecznej monotonii czasu, serce jego zżera bezustanny niepokój, a chimeryczna niepewność zmusza do snucia dywagacji nad sobą.

Narcyz pragnie poznać kształt duszy, czując, iż jest ona nad wyraz urzekająca. I nie wątpi, iż jego mityczny, uwielbiony kształt gdzieś funkcjonuje w cieniu nocy, wstając na powitanie pożądanych konturów, w które spowija własną osobliwość.

***

Thomas Cole: Ogrody Edenu

Thomas Cole: Ogrody Edenu

André Gide: „Pycha chce objawiać tajemnice, by ją wielbiono”.

Księgi przestały być dla mnie sprawą wagi pierwszorzędnej; wystarczy mi kilka mitów, w których zawiera się cała moja religia. Dziwię się im poniekąd w formie baśni i wielbię niewiele rozumiejąc; medytuję w skupieniu i przesuwam się nad głębią obrazów, przenikając z wolna ich obcą treść. (więcej…)

Published in: on 14 Lipiec 2012 at 9:42  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Dziennik Claudela (I)

Paul Claudel

Paul Claudel

Współczesna wiedza, pyszna i wzbudzająca trwogę, konsumuje odpadki i martwe hipotezy, zmrożone i zeschnięte niczym latorośl w grudniu; celebruje żałobne resztki, sądząc, iż są to łakocie.

Claudel: „Oko powinno wystrzegać się kurzu, a noga – przeciwnie, nie lękać się go”.

***

Drogi Boga są straszliwe – dochodzi do wniosku Paul Claudel – Jeśli poprosisz Go o coś, trwóż się być wysłuchanym”. Ale nie są okrutne w tym sensie, jaki nam w nowoczesnym świecie z miejsca przychodzi na myśl. Nie są boleścią na skutek braku akceptacji czy nieuwzględnienia naszych próśb.

Jakże byłoby to możliwe, skoro modlitwa dysponuje mocą czyniącą słowo ludzkie potężnym, może potężniejszym od słowa Boga. „Bóg bowiem – pisze św. Jan Chryzostom – oddziałuje na stworzenia, człowiek oddziałuje na Boga”. On zaś udziela darów hojnie, to znaczy czerpie z nich pełnymi garściami, i ofiaruje znacznie więcej, aniżeli byliśmy w stanie oczekiwać, a to ponieważ „Jego bogactwa są nieprzebrane; im więcej daje, tym więcej pozostaje Mu do dawania” (Alfons Liguori).

Gustave Doré: Piekło (XXII)

Gustave Doré: Piekło (XXII)

Całą noc kontemplowałem te słowa, zastanawiając się gdzie tkwi błąd; dlaczego ja okazałem się tak niegodny, a może nazbyt wymagający i łapczywy dla oszacowania Bożych darów. Z pewnością brakło mi wiary, tej niezłomnej woli zawierzenia komuś, która jest czystą „esencją niezawodności modlitwy” (Tomasz de Villeneuve). (więcej…)

Published in: on 31 Maj 2012 at 10:16  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Franciszek Schubert: Podróż w głąb ludzkiego przeznaczenia

Franciszek Schubert

Franciszek Schubert

8 października 1815 roku, niemiecki poeta i przedstawiciel wczesnego romantyzmu, Wilhelm Müller, zanotował w swym dzienniku: „Nie potrafię grać na instrumencie, ani śpiewać, jednak kiedy piszę wiersze, zarówno gram jak i śpiewam. Gdybym tylko umiał wydobyć z siebie melodie, wówczas moje pieśni mogłyby nieść innym radość w stopniu o wiele większym, aniżeli dotychczas. Pocieszam się nadzieją, iż pewnego dnia pojawi się bratnia dusza, istota pozostająca ze mną w absolutnej harmonii, która usłyszy melodie zawarte w tych słowach i zwróci je do mnie”.

W twórczości Franciszka Schuberta, którego szlachetna i indywidualna sztuka muzyczna miała w przyszłości rozsławić zachwycające strofy młodego Niemca, poetycki tekst wzniósł się ponad przypisaną mu ilustracyjną i narracyjną rolę, stając się punktem wyjścia dla osobistej, głęboko przeżytej artystycznej wizji, której psychologiczna prawda i bezpośredniość przekazu wyrwały pozostającą dotychczas na marginesie twórczych zainteresowań większości kompozytorów pieśń, z konwencjonalnych ram sentymentalno-naiwnej stylistyki.

Caspar Dawvid Friedrich: Grób

Caspar David Friedrich: Grobowiec

Z każdym kolejnym utworem, z każdą kreacją, autor Pstrąga coraz ściślej wiąże muzyczną frazę z tekstem, budując ostateczną, doskonałą strukturę, której jedności nie można bezkarnie naruszyć, gdyż fortepian i głos uległy w niej absolutnemu stopieniu, stając się zarówno Schubertowską melodią, jak i Schubertowskim słowem. Końcowy efekt, idealnie ważący elementy rytmiczne z akcentami ludzkiej mowy, przekracza ramy czystej interpretacji, sięgając w sferę samodzielnego, genialnego przeżycia, w którym na fali piękna do głosu dochodzą najbardziej osobiste, poruszające i najsubtelniejsze doświadczenia samego kompozytora. Tych pieśni nie można już śpiewać tak, jak śpiewało się operowe arie, pełne ozdobników i koloraturowych pasaży, służących zawrotnym, acz pustym niejednokrotnie popisom technicznym. Schubertowska fraza, wiążąc z sobą w jedną całość występujący dotychczas na przemian motyw recytatywu z klasyczną arią, osiąga stadium dojrzałości, przejmująco wieszcząc nadejście nowej „muzycznej psychologii”. (więcej…)

Published in: on 31 Grudzień 2011 at 13:33  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,