Lekkie rozczarowania Hermanna Brocha

Hermann Broch

Hermann Broch

Tadeusz Różewicz: „Czytał książkę / było popołudnie niedzielne w mało znanym mieście w Europie Środkowej (…) / poczuł, że musi się zdecydować, że powinien coś uczynić / zaraz / przecież czekał dwadzieścia lat / wiedział, że musi wybrać / że to ostatnia chwila / chciał się ruszyć, ale nie mógł sobie przypomnieć o co chodzi / zapominał coraz głębiej / inni ludzie poruszali się obok żywo / rodzili się i umierali w pośpiechu”.

Letnia niedziela, zbierając się z wolna ku odejściu, przykrzyła się i rozwlekała w zastygniętą niedbałą pozę, która była karykaturą pozostałych dni tygodnia. Złożony w swoim pokoju twórczą niemocą i prostracją, przysiadywałem na kanapie i pozwalałem przesiąknąć się do cna spleenem, jaki wykluczał wszelką pracę. W tej bezczynności nasłuchiwałem głosów kościelnej sygnaturki i rozmyślałem o kancelarii, która pragnęła wyciągnąć po mnie szpony. Niekiedy rozwijałem w niej działalność doprawdy wyjątkową. Częściej pędziłem dnie w jaskrawej bezpłodności, przy czym moje pragnienia nie przestawały żywo krążyć wokół możności wyrwania się stamtąd na światło dzienne i pozostania niezależnym.

Wassily Kandinsky, ---

Wassily Kandinsky: Murnau, pociąg

Dręcząca mnie irytacja wzrastała z każdą minutą a opieszałość zawiadująca całym jestestwem potęgowała ospałość i chorobliwy brak decyzji. Nie chciałem naciskać Losu, pragnąłem dać mu wolną rękę i podporządkować się wyrokom, oczywiście z właściwą sobie czujnością, ba, nawet przebiegłością, o tyle potrzebniejszą, że „ta instancja decydująca wypracowała sobie osobliwy system kierowania moją osobą” (H. Broch) – ściągała mi na kark nieprzyjemności, które musiałem jakoś znosić. (więcej…)

Reklamy
Published in: on 7 września 2012 at 11:32  Dodaj komentarz  
Tags: , ,