Posłuszeństwo ziemi

Zofia Rydet: Człowiek przede wszystkim

Zofia Rydet: Człowiek przede wszystkim

Tymczasem spoczywałem posłusznie wśród traw. Zagłębiałem się w żółte morze zbóż, runąłem jak kłoda na ziemię i długo trwałem tak bez ruchu. A kiedy słońce swymi palącymi promieniami rozjątrzyło me plecy i rozpaliło je nie do zniesienia, odwróciłem się na wznak i zasłoniłem twarz rękami, aby nie widzieć nazbyt jaśniejącego blasku. Ciężkie kłosy suchością szeleściły wokół bezwładnego ciała udręczonego troską, chmary świerszczy bezustannie ćwierkały swoją niemilknącą pieśń, upał rozjarzał niebo. Usiłowałem przypomnieć sobie jakąś książkę, ale nie byłem w stanie, w oczach zderzały się ze sobą cienie zdarzeń, w uszach świdrowały dawno zapomniane głosy, wszystko to przytłaczało me wątłe piersi. Zsunąłem bluzę i wystawiłem nagie ciało na ostre promienie słońca, wierząc, że lżej mi będzie oddychać i wzdychałem co chwila ciężko, szepcząc do siebie jakieś oderwane frazy. Odpowiadał mi lekki poszum kłosów i świergot ptactwa, granie koników polnych. Unosząc co jakiś czas głowę napotykałem mieniący się dywan łanów i sterczące w zagajniku nędzne zabudowania stacyjne. Poza tym znużoną od upału równiną zawładnęła nieogarniona pustka pod błękitnym sklepieniem nieba. I zdało mi się, iż oto sam jestem na tej ziemi, że leżę niemrawo w jej środku i nikt tu do mnie nie przyjdzie, aby rozproszyć bezgłos samotności. Nikt, nigdy.

Zofia Rydet

Zofia Rydet

O zmierzchu dobiegły mnie nawoływania, głosy zderzały się ze sobą, a jednak nic nie odrzekłem. Gorzkie łzy pociekły po moich policzkach, spływały ciurkiem po mej szczupłej twarzy. Ocierałem je nagą ręką i opierałem się o suchą i ciepłą ziemię, pragnąc rozproszyć melancholię, która mną coraz silniej szarpała. Łkałem tłumiąc westchnienia, jakby w obawie, że ktoś je usłyszy i zabroni mi płaczu. A kiedy zapadła noc dźwignąłem się powoli i powłóczyłem nogami, kierując się w stronę domu. Tam oparłszy się plecami o zimną ścianę, jeszcze długo wpatrywałem się w zboże. Aż roztopiło się w fiolecie nocy. (więcej…)

Published in: on 11 października 2013 at 9:17  Dodaj komentarz  
Tags: ,