Wyższy świat (II)

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

Każdy byt od zarania opiera się na dwoistości, na przeciwieństwach pozornie nie do pogodzenia: Albo się jest mężczyzną albo kobietą, typem jawnie osiadłym lub wagabundą, człekiem rozumnym bądź wrażliwym. Nigdy niepodobna przeżyć tych stanów jednocześnie; doświadczać zarazem wdechu i wydechu, męskości i kobiecości, popędu i ciszy ducha, wolności oraz ładu. Posiadanie jednego jest równoznaczne z utratą drugiego, a to drugie jest równie ważne i godne pożądania, co pierwsze…

Ale czy spoza tej huśtawki, tak rozpaczliwie rozchybotanej pomiędzy grozą a rozkoszą, żądaniem życia a wolą śmierci, nie wyłania się aby całkiem inna droga?

***

Raoul Dufy: Madame Dufy

Raoul Dufy: Madame Dufy

Źródłem dobrego dzieła sztuki nie jest postać żyjąca, zanurzona po szyję w rzeczywistości, aczkolwiek może być ona do niego podnietą. Prawzorem nie jest jednostkowe ciało i godna pożałowania krew, krążąca po tym ciele; obraz pochodzi z ducha. Jego ojczyzną jest psyche artysty. Istnieje on w niej na długo przedtem, zanim się stanie widzialny i uzyska rzeczywisty wygląd, i jest tym, co filozofowie określają mianem idei. Tkwi ona pośród zamętu i bolesnego pobojowiska życia, wewnątrz tego nieskończonego i zda się bezsensownego tańca zmarłych, na scenie przykrótkiego bytu. Tak więc sterczy tam mocno, i wskazuje drogę z żałośliwego świata zmysłów, z wiecznego chybotania się między rozpaczą a rozkoszą, z posępnego teatru gestów na światło. (więcej…)

Published in: on 17 Listopad 2012 at 10:58  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Wyższy świat (I)

Henri de Toulouse-Lautrec: Kobiety w jadalni

Henri de Toulouse-Lautrec: Kobiety w jadalni

Wszyscy, a już w szczególności młodzi, skłaniamy się do uważania naszych pragnień za czyste zrządzenie Opatrzności. Ale przecież nie zawsze zwykłe łaknienie i żądania decydują o losie i posłannictwie człowieka.

***

August Sander, ---

August Sander, —

Jestem niepoprawnym marzycielem i miewam łagodne widzenia, jednak ich dobrotliwość i pobożność fascynująco mogą łudzić; nie warto zatem na nich polegać.

***

Oby mi nigdy nie zbrakło przełożonych, którzy byliby głupsi ode mnie! Jak to cudownie leczy pychę.

***

Rdzeniem i sensem mojego życia jest czysta służba dla ducha, posłannictwo dla Słowa, które przyjęło postać Pana; ciche, rozważne, rezygnujące z własnej korzyści trwanie w skupieniu i na modlitwie, droga do wyższych aspektów psyche. Będąc wszelako myślicielem, przychodzi mi z zaskakującą trudnością, aby we wszystkim ujrzeć miłość. (więcej…)

Published in: on 17 Listopad 2012 at 10:01  Dodaj komentarz  
Tags: , ,