Rilke. Bezgłos samotności

Rainer Maria Rilke

Rainer Maria Rilke

Nie można wysłowić wszystkiego, co się nam przydarza; zbyt wiele przeżyć tkwi w przestrzeni, której nie naruszyło żadne słowo. A wydarzenia, które najtrudniej zwerbalizować, są tajemnymi dziełami sztuki, osobnymi egzystencjami wiodącymi swój wdzięczny byt gdzieś obok nas i przeżywającymi nas z kretesem.

Paul Claudel: „Poza wiecznością jest tylko ruch albo czas; poza jednią jest tylko liczba albo przestrzeń”.

***

Moje teksty nie mają czegoś szczególnego, ani własnego charakteru, ale kryją w sobie potencjał: skromne zarodki czegoś osobistego. To coś szuka uparcie dla siebie wyrazu w słowie i pieśni, i w melodii. I rodzi się w nim więź z kimś samotnym.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Nikt, ale to nikt nie jest w stanie skierować do mnie właściwej porady; nikt nie potrafi mi nigdy pomóc. A zatem muszę wniknąć w siebie, ponownie zgłębić to, co popycha mnie do pisania, zbadać korzenie tej twórczości aż do pokładów mego serca. Powinienem sam sobie odpowiedzieć na pytanie, czy musiałbym zejść z tego świata, gdyby nie dane mi było pisać. A przede wszystkim zapytać siebie w najgłębszym spokoju nocy: czy muszę pisać? I jeśli ta odpowiedź brzmiałaby twierdząco, to trzeba mi będzie zbudować na niej całe dalsze życie o każdej porze, w najbardziej nikłej chwili czasu; poświadczyć to pragnienie, przekonwertować dalsze dzieje w czystość natury i stać się jako pierwszy człowiek, który przeżywa, widzi, kocha bez złudnych zasłon, bez chytrości.

***

Brassai, ---

Brassai, —

Dzień powszedni zdaje mi się zbyt ubogi, ale nie mogę o to obwiniać świata, ale oskarżyć tylko siebie, albowiem nie dość jestem twórcą, aby opiewać codzienności. Dla tego, kto pisze, nie istnieje przecież ubóstwo, nikt nie jest dlań ubogi, a żadne miejsce obojętne. I nawet gdyby znalazł się w ciemnicy, której parszywe ściany nie dopuszczałyby światła zmysłów, i tamowały odgłos świata, czyż nie miałby ze sobą swoich przeżyć i drogich myśli od dzieciństwa, tego „drogocennego, królewskiego bogactwa, tego skarbca wspomnień”? (R. M. Rilke)

***

Spróbować wydobyć wrażenia zatopione w otchłani przeszłości, aby umocnić osobowość. Poszerzyć granice własnej samotności tak, aby stała się ona mieszkaniem, które omija z daleka hałas szerzony przez innych.

Paul Claudel: „Ogień jest tym, co dzieli na ducha i popiół”.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Z zatopienia we własnym świecie wewnętrznym rodzą się wiersze i aforyzmy, i eseje, o których celowość nikogo nie pytam, i którymi nie pragnę zainteresować innych. Są one cenne dla mnie samego jako wyłączna własność, jako element i głos mojego życia.

Rainer Maria Rilke: „Dzieło sztuki jest wtedy dobre, gdy powstało z konieczności”.

***

Ten, kto tworzy powinien sam dla siebie być całym światem, i czerpać z niego bez wytchnienia, znajdować wszystko w sobie i w naturze, z którą się był związał.

Tadeusz Różewicz: „Staję się poetą kiedy skreślam słowa / to jest tak / i jeszcze tak: staję się poetą kiedy odkładam pióro / patrzę w okno / zamykam oczy”.

***

Brassai, ---

Brassai, —

Pożyć przez jakiś czas tylko z moimi książkami po to, aby nauczyć się z nich tego, co się wydaje godnym nauki, a przede wszystkim je pokochać.

***

Otwiera się przede mną teraz Biblia: księga cudownych wspaniałości i zawsze niepojętej głębi. Im częściej ją przeglądam, tym więcej wyławiam z niej treści; wydaje się, że jest tu wszystko, od najsubtelniejszej woni życia aż po pełny, brutalny smak jego mięsistych owoców. Nie ma tu niczego, co nie odzywałoby się wielokrotnie w pamięci, czego nie można by doświadczyć, ująć w dwie dłonie i rozpoznać we wspomnieniach. Każde najdrobniejsze zdarzenie, każde przeżycie jest tu na miejscu, okazując się jak najbardziej przydatnym; jest jak zupełne zrządzenie losu, a sam los jest niczym „cudowna, szeroka tkanina, w której jakaś nieskończenie delikatna ręka prowadzi każdą nić i układa obok setki innych, które ją podtrzymują i niosą” (R. M. Rilke).

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Dzieło sztuki jest nieskończenie samotne i żadna krytyka nie jest go w stanie nigdy dosięgnąć. Tylko miłość potrafi je czule objąć i wytrwać przy nim aż do końca, i oddać jemu sprawiedliwość.

***

Brassai, ---

Brassai, —

Pozwolić na to, aby moje sądy rozwijały się w partykularny, własny sposób, nader spokojnie, bez zakłóceń, a ten ich rozwój, jak wszelki postęp, stymulować łagodnie od środka, czerpiąc z wewnętrznych głębi, i nie ponaglać, nie przyspieszać. Wszystko albowiem się zasadza na najcierpliwszym dojrzewaniu i wydawaniu na świat owoców.

Tadeusz Różewicz: „Zwiastowanie poezji budzi w człowieku pełnym życia popłoch”.

***

Uczucia całkowicie wypełniają mnie w środku; tkwią tam w ciemnościach, w tym, co niewypowiedziane i nieświadome, w sferze, do której nie sięga moje rozumienie. Mogę jedynie oczekiwać ich wypłynięcia na powierzchnię z dużą pokorą i spokojem, niby nadejścia nowej jasności. Takie jest to życie dla sztuki.

***

Max Ernst: Pocałunek

Max Ernst: Pocałunek

Być artystą oznacza wzrastać jak drzewo, które nie zmusza do pośpiechu własnych soków i stoi ufnie pośród burzy, przechodzi lekko zimną wiosnę i owocuje późnym latem. Ale lato przychodzi tylko do cierpliwych, którzy istnieją tak, jak gdyby mieli przed sobą całą wieczność, tak krok po kroku i otwarcie.

***

Brassai, ---

Brassai, —

Przeżycie artystyczne jest niewiarygodnie bliskie miłości cielesnej, jej trwałym bólom i rozkoszy. W gruncie rzeczy te dwa zjawiska są dwoma różnymi aspektami jednej i tej samej tęsknoty i błogości.

***

Pozostać zawsze nieświadomym swoich najlepszych cnót, nie starać się nawet ich przeczuwać, jeśli się nie chce zostać pozbawionym ich naturalności i bezgranicznej czystości.

Paul Claudel: „Nie sposób pojąć indywidualności, która mogłaby być podzielna”.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

W swoich tekstach kreuję świat beznadziejnych zmagań z losem, od których cierpię znacznie bardziej aniżeli od zmartwień doczesnych, a które bez dwóch zdań sprzyjają specyficznie pojętej wielkości i przygotowują mnie do wieczności.

***

Jestem ogołocony niemal z wszystkiego, a moje teksty, skoro tylko ujrzą światło dzienne, już do mnie nie należą.

***

Trzymać kurczowo się natury, tego, co w niej jest proste, małe, ubogie, ledwie widoczne dla drugich gołym okiem, a co tak niepostrzeżenie może przyoblec się w wielkość i niewspółmierność. Obdarzać miłością to, co nieznaczne i starać się zdobyć zaufanie tego, co najuboższe, najskromniejsze.

Brassai, ---

Brassai, —

Paul Claudel: „Pokora. Dwa sposoby uczynienia się małym. Klęknąć albo zbudować wokół siebie coś na kształt bazyliki św. Piotra w Rzymie”.

***

Ufność nie zadowala rozsądku, który zazwyczaj pozostaje w tyle, ale przepełnia najgłębszą świadomość, moje czuwanie oraz wiedzę.

***

Spróbować polubić same pytania, niczym „zamknięte izby”, albo jak książki napisane w obcym języku.

***

Rozkosz cielesna nie jest zła poprzez fakt, iż ją w ogóle doznajemy, ale z uwagi na jej nadużywanie i roztrwanianie bez rozwagi. Ludzie przystępują do niej w chwilach zmęczenia i znużenia jako odprężającej i rozpraszającej podniety, a nie tak, jak być powinno, to znaczy w skupieniu znaczącym „drogę do szczytów”.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Przyjmować z większą pokorą i uważniej traktować ziemię, rozkoszować się jej sacrum, które przepełnia wszystkie zmysły, nosić na plecach jej ciężar i odczuwać, jak bardzo jest ona ciężka, zamiast ją podle lekceważyć. Mieć większą cześć dla własnej płodności, która jest zawsze tylko jedna, bez względu na to czy cielesna czy duchowa, bo i twórczość duchowa wiedzie swój żywot z fizycznej; obie są jednej natury i bliższe wieczności, niż bylibyśmy w stanie sądzić.

***

Brassai, ---

Brassai, —

Twórczość jest urzeczywistnieniem w świecie wszechwładnej zasady płodności. Rozkoszujemy się jej nagim pięknem i nieopisanym bogactwem, gdyż pełna jest ona wspomnień odziedziczonych po tysiącach przodków. W jednej najskromniejszej myśli ożywa tysiąc zapomnianych nocy i gama wzniosłych rozkoszy miłosnych, wiodących aż na sam szczyt.

***

Nie dać się zwieść temu, co na powierzchni. „W głębi wszystko staje się prawem” (R. M. Rilke).

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Wielka odnowa świata będzie polegała prawdopodobnie na tym, że mężczyzna i kobieta zostaną uwolnieni od wszelkich uczuć wzajemnej nędzy i niechęci, i będą do siebie dążyli nie jako przeciwieństwa, ale najczystsze dopełnienie. Połączą się jako ludzie, by wspólnie w bólu i prostocie nieść swą powagę i cierpienie, i ten nieznośny ciężar płci.

***

Pokochać swoją samotność i znosić z cichą skargą ból, jaki ona powoduje.

***

Radować się swoim wzrastaniem. Jest to droga, w którą nie można nikogo zabrać i trzeba szanować tych, co pozostają w tyle.

***

Brassai, ---

Brassai, —

Przetrwać zimę i cieszyć się tą wielką ciszą, którą ona za sobą cicho wlecze: tymi godzinami sutymi i dobrymi.

***

Istnieje tylko jedna samotność – ta wielka, a dźwigać jej brzemię jest nielekko. I bywają zbyt częste chwile, kiedy z rozkoszą zamienilibyśmy tę samotność na jaki bądź najbanalniejszy udział we wspólnocie; w istocie pozorną i nic nieznaczącą zgodność z pierwszym przypadkowo spotkanym człowiekiem. Ale zarazem są to chwile, w których samotność wzrasta w górę, a to wzrastanie jest tak „bolesne jak dorastanie chłopca i smutne jak początek wiosny” (R. M. Rilke).

***

Max Ernst: Miasto

Max Ernst: Miasto

Zagłębić się w sobie i nie widywać nikogo całymi godzinami. Być tak samotnym i osobnym, jak było się w czasie dzieciństwa, kiedy w otoczeniu dorosłych i ich ważnych spraw, znikały z oczu prawa dziecka. Sięgać za horyzont własnego świata, mając przed sobą rozległość swojej samotności, która jest pracą i zawodem. Myśleć o świecie, który się nosi w sobie i zawsze nazwać to myślenie.

***

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

To, co dzieje się w moim wnętrzu, warte jest całej miłości świata, i nad tym stawaniem się samym sobą muszę uparcie popracować i nie tracić czasu ani ducha na wyjaśnianie związków z innymi ludźmi. Kto zresztą powiedział, że łączą mnie z nimi jakiekolwiek związki?

***

Zawód urzędnika jest pełen uroszczeń i wrogości wobec petenta. Jest on przesiąknięty jakby nienawiścią przez tych, co „w zrzędnej  niemocie” utożsamili się z czczym obowiązkiem.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Tylko jednostka w pełni samotna podlega ważkim prawom świata, i gdy do głębi odczuwa ona to, co właśnie się wydarza, odpadają z niej wszelkie złudzenia i traci rolę pozycja, jak w przypadku kogoś martwego, a przecież ten ktoś znajduje się w samym jądrze życia.

***

Szukać bliskości z rzeczami, które mnie nie opuszczą.

***

Czy rzeczywiście utraciłem Boga, czy może raczej nigdy Go nie posiadałem? Bo i kiedyż to miało nastąpić?

***

Robert Doisneau: La poule en laisse

Robert Doisneau: La poule en laisse

Bóg potrzebuje ode mnie właśnie tego lęku przed życiem, aby zacząć się tworzyć, aby wejść na drogę przemiany. Czyliż nie będzie on ostatnim, który przychodzi, by objąć sobą wszystko? Dlatego mogę uczynić przynajmniej tyle: nie utrudniać Mu stawania się, w każdym razie „nie bardziej niż ziemia wiośnie, gdy ta chce nadejść” (R. M. Rilke).

***

Dzielenie miłości z innymi ludźmi to najtrudniejsze z powierzonych nam zadań, najwyższa próba oraz sprawdzian, a także praca do stopnia, w którym wszystkie inne formy zajęcia są do niej tylko przygotowaniem.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Zjednoczenie z Bogiem jest dla osoby wzniosłą sposobnością dojrzewania i wzrostu, jest to okazja ku temu, by stała się ona całym światem, osobnym światem dla siebie, ale przez wzgląd na innych. Jest to bezmierne wyzwanie, wybranie jednostki z tłumu i powołanie jej do czynu.

***

Robert Doisneau: Champ de Mars

Robert Doisneau: Champ de Mars

Miłość polega na tym, że graniczące ze sobą dwie samotności, chronią się nawzajem i pozdrawiają.

***

Wewnętrzne smutki, które człowiek wynosi między innych ludzi po to, by je zagłuszyć, jak powierzchownie leczone choroby, są niebezpieczne oraz głupie. Pozornie uśpione, wycofują się one jedynie za barierę świadomości, żeby po przerwie wybuchnąć jeszcze straszniej i perfidniej. A później zaśmiecają duszę tak nieprzeżyte i wzgardzone, i zaprzepaszczające życie.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Niekiedy wstępuje w nas coś nowego i nieznanego, w obliczu czego nasze uczucia milkną we wstydliwym zakłopotaniu. Wszystko się w nas ucisza i rezolutnie wycofuje, a nowe stoi pośrodku i przemawia językiem, którego nikt jeszcze nie zna.

***

To, co nazywamy losem, wychodzi od ludzi, a nie wchodzi w nich z zewnątrz.

***

Przyszłość tkwi w miejscu, to my poruszamy się w nieskończonej przestrzeni tak, jak planety wokół słońca. Ale to jest konieczne, to żebyśmy przeżyli dziwne wyobrażenia i nieznośne odczucia, które się zdają nas przerastać. Musimy daleko podążać za naszym istnieniem i wszystko przyjmować z otwartością. Wszystko, także to, co w nim niesłychane, musi być w gruncie rzeczy możliwe. Jest to jedyny rodzaj odwagi, jakiej wymaga od nas świat: odwaga wobec tego, co może nas spotkać.

***

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

Śmierć, na skutek codziennej obrony, została tak bardzo wyparta z naszego życia, że całkiem „zmarniały zmysły, za pomocą których moglibyśmy ją ująć” (R. M. Rilke).

***

Strach przed tym, co niewyjaśnione zubaża nie tylko życie jednostki, ale relacje międzyludzkie, które zostają przeniesione jak gdyby z koryta szerokich możliwości na suchy jałowy brzeg, gdzie marnieją.

***

Tylko ten, kto jest zdecydowany na wszystko i kto niczego nie wyklucza, nawet spraw najbardziej zagadkowych, potrafi przeżyć relację z drugim jako coś naprawdę żywego i niewyczerpanego.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Nie mam żadnego powodu, aby żywić dłużej nieufność wobec świata, gdyż nie zwraca się on przeciwko mnie. Jeśli przejawia się w nim strach, to jest to wyłącznie mój własny strach, jeśli tkwią w nim czarne otchłanie, to są to otchłanie wykreowane przeze mnie, jeżeli zza zakrętu rysuje się niebezpieczeństwo, to jestem zdecydowany je pokochać.

***

Robert Doisneau, ---

Robert Doisneau, —

Wszystko, co nas przeraża, jest w gruncie rzeczy bezbronne i oczekuje od nas pomocy.

***

Życie nie zapomniało wcale o mnie; trzyma mnie nadal w swoim ręku.

***

Choroba bywa środkiem, za pomocą którego organizm uwalnia się od czegoś obcego. Wystarczy pozwolić mu chorować, tak aby został przeniknięty słabością na wskroś i dał się jej dalej rozwijać, gdyż na tym właśnie polega postęp ducha.

***

Max Ernst, ---

Max Ernst, —

Pozwolić na to, aby w życiu zdarzało się to, co się zdarza. Życie ma zawsze rację, niezależnie od wszystkiego.

***

Wątpienie może okazać się cechą nader przydatną, o ile pozwoli się jej stale wzrastać. Musi ono zostać przemienione wiedzą, musi się stać organem krytyki, aż nadejdzie dzień, w którym ta z gruntu niszczycielska siła przekształci się w „jednego z najlepszych Pańskich pracowników” (Rilke), być może najmądrzejszego ze wszystkich, którzy cierpliwie wznoszą gmach życia.

***

Sztuka to również pewien sposób życia, do którego można się przygotować, nie wiedząc o tym, trwając jakkolwiek. Życie rzeczywiste jest bliższe sztuki niż nierealne, na poły artystyczne zawody, które łudząc zbliżeniem do niej, praktycznie zaprzeczają istnieniu wszelkiej sztuki i jeszcze ją okaleczają.

© Andrzej Osiński

Reprodukcje z Internetu

Reklamy
Published in: on 8 grudnia 2012 at 9:28  Dodaj komentarz  
Tags: , , , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://andrzejosinski.wordpress.com/2012/12/08/rilke-bezglos-samotnosci/trackback/

%d blogerów lubi to: