Beethoven i Hummel: Tria fortepianowe

Beethoven i Hummel (okładka płyty)

Beethoven i Hummel (okładka płyty)

Istnieją formacje, których członkowie w składzie przez lata nie zmienionym, czerpią podniety z muzykowania w gronie wypróbowanym i intymnym; są też soliści, których żądne wrażeń natury skazują na podążanie wzniosłą ścieżką indywidualizmu, z rzadka jedynie zarzucaną na rzecz wspólnych artystycznych przedsięwzięć. Pianista Andreas Staier, skrzypek Daniel Sepec i wiolonczelista Jean-Guihen Queyras, należą do tej właśnie grupy kameralistów, a ich godne podziwu osiągnięcia podnoszą tę sztukę do poziomu, na którym trudno zaiste o jakąkolwiek interpretacyjną wpadkę.

L’esprit tej trójki, wdzięczny tyleż w jej osobistych dokonaniach, co w działaniu zespołowym, wzniósł się na wyżyny maestrii w udanej kompilacji fortepianowych trios autora Patetycznej z zakurzoną, acz po mieszczańsku solidną kompozycją Jana Nepomuka Hummla.

Leon Wyczółkowski: Wesołe pacholęta

Leon Wyczółkowski: Wesołe pacholęta

Około roku 1795, kiedy pierwsze opusy młodzieńczego Beethovena zdumiewały burzową ekspresją statecznych wiedeńczyków, młodszy o osiem lat, Hummel, l’enfant prodige i salonowy ulubieniec, zaspokajał gusta wysublimowanej stołecznej socjety, zwycięsko konkurując z popędliwym mistrzem z Bonn. Dziś, gdy ten ostatni niepodzielnie króluje na romantycznym parnasie, konfekcyjna spuścizna Hummla, wdzięcznie, acz teatralnie powielająca promienną manierę XVIII-wiecznych klasyków, popadła w smutne lekceważenie. (więcej…)

Reklamy
Published in: on 16 grudnia 2011 at 11:55  Dodaj komentarz